Reklama

Bogusław Chrabota: Królewiec to nazwa prawdziwa

Polacy mają prawo sięgać w oficjalnym nazewnictwie do jasnej strony historii zgodnie z własną tradycją.
Bogusław Chrabota: Królewiec to nazwa prawdziwa

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Myślę, że jak nikt w redakcji „Rzeczpospolitej” mam prawo wypowiadania się na temat miasta nad Pregołą. Miasta wielu kultur i narodów. Miasta, które dało ludzkości choćby tak wielki dar, jak filozofia Kanta. Tak się złożyło, że na królewieckich cmentarzach spoczywa wielu moich najbliższych krewnych. Między innymi moja babcia.

Miałem szczęście być u niej jako dziecko, choć podróż do zamkniętego, sowieckiego miasta nie była łatwa. Nie rozumiałem wtedy jeszcze zawiłych polskich historii z Kresów; nie wiedziałem o losie Nadberezyńców, z których wywodziła się matka mojego ojca, i jakie były ich dzieje. Co więcej, w Związku Sowieckim o tamtych sprawach, masowych mordach, wywózkach, przesiedleniach nie mówiło się w ogóle, nawet po cichu. Moi najbliżsi zostali tam, pochowani w pruskiej ziemi stalinowskiego Kaliningradu. Dziś jest dla nas, okrucha rodziny, który trafił nad Wisłę, dramatem, że nie możemy pojechać nawet na groby.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama