Reklama

Michał Szułdrzyński: Niemieckie racje Andrzeja Dudy

Współpraca Polski i Niemiec będzie kluczowa dla ułożenia porządku bezpieczeństwa, gdy zakończy się wojna w Ukrainie. Prezydent to rozumie. Lider PiS – najwyraźniej nie.
Michał Szułdrzyński: Niemieckie racje Andrzeja Dudy

Foto: TOBIAS SCHWARZ / AFP

Wizyta Andrzeja Dudy w Berlinie pełna była zaskakujących momentów. Choć największym zaskoczeniem było to, że nagle powiało normalnością, i to, co wydaje się w dyplomacji czymś oczywistym, stało się zaskoczeniem. Prezydent mówił więc, że z Niemcami łączą nas przyjaźń i dobre sąsiedztwo. Dziękował za propozycję zainstalowania w Polsce niemieckich baterii Patriot, i podkreślał, że nasz zachodni sąsiad jest europejskim mocarstwem. Nie usłyszeliśmy nic o budowie IV Rzeszy ani o tym, że Unia to narzędzie zniewalania narodów pod niemieckim butem, co powtarza lider partii rządzącej Jarosław Kaczyński. I gdy dziennikarze zapytali o tę rozbieżność, Duda z rozbrajającą szczerością przyznał, że było to spotkanie prezydentów, a oni nie muszą w tej chwili prowadzić kampanii wyborczej...

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama