Wojna pozycyjna w koalicji trwa w najlepsze. Zbigniew Ziobro zdążył już zapowiedzieć, że będzie domagał się przywrócenia Jackowi Ozdobie – wiceministrowi klimatu – wszystkich odbieranych mu właśnie kompetencji. Politycy PiS przekonują, że zmiana była planowana od dłuższego czasu, a kompetencje przejął inny polityk Solidarnej Polski w resorcie, Edward Siarka. „To zmiana organizacyjna, ale zaplanowana już od jakiegoś czasu przez panią minister Moskwę” – mówił w Radiu Zet we wtorek rano rzecznik PiS, Rafał Bochenek. To jego reakcja na pytanie, czy rekonfiguracja w resorcie klimatu miała związek z ostrą krytyką pod adresem premiera Mateusza Morawieckiego ze strony wiceministra Ozdoby.

W tle ma być konflikt dotyczący wysypiska śmieci na Dolnym Śląsku, który opisywał niedawno portal Gazeta.pl. W polityce jednak wydarzenia interpretowane są często przez pryzmat momentu, w którym nastąpiły. A timing decyzji wobec wiceministra Ozdoby prowadzi do podgrzania i tak bardzo gorących emocji między PiS a Solidarną Polską. Świadczy o tym też oficjalna deklaracja Zbigniewa Ziobry z wtorkowej konferencji prasowej.

Czytaj więcej

Sondaż: Pieniądze z KPO ważniejsze niż koalicja rządząca

Oczywiście koalicja PiS-SP przeżywała już wiele podobnych napięć, również personalnych. Przetasowania w kompetencjach i na stanowiskach wiceministrów też już się wielokrotnie zdarzały. Ale po ubiegłotygodniowym upadku ustawy o notariacie ostatnie wydarzenia naprawdę niebezpiecznie zaostrzają sytuację w toczącej się od wielu miesięcy wojnie pozycyjnej między koalicjantami.

Co może ją rozstrzygnąć? Na horyzoncie są trzy wydarzenia. Pierwsze to głosowanie w sprawie wniosku o wotum nieufności dla ministra Ziobry, które ma odbyć się w przyszłym tygodniu. To dość oczywisty moment, w którym wojna pozycyjna w koalicji może eskalować. Drugi to potencjalne porozumienie z Brukselą i wprowadzenie pod obrady Sejmu projektów legislacyjnych dotyczących zmian w wymiarze sprawiedliwości. PiS będzie musiało szukać dla nich głosów np. u ludowców. Głosowanie bez Solidarnej Polski takiej hipotetycznej ustawy może zmienić naturę sporu wewnątrz koalicji w już zupełnie otwarty konflikt. To będzie najważniejszy sprawdzian – zarówno dla PiS, jak i dla ludzi Ziobry.

Trzecim potencjalnym punktem zapalnym jest ustawa dotycząca wiatraków, również potrzebna w kontekście KPO. To wszystko sprawia, że polska polityka – tuż przed początkiem kolejnej fazy kampanii wyborczej – ponownie wróciła do Sejmu. A pierwsze rozstrzygnięcia już niebawem.