Reklama

Rusłan Szoszyn: Prawda Władimira Putina

Rosyjski przywódca po raz kolejny udowodnił, że potrafi omotać nawet zachodnich dziennikarzy. Na dorocznej konferencji nie padło żadne pytanie, na które nie potrafiłby przekonująco odpowiedzieć i udowodnić, że czarne jest białym, a białe czarnym.
Rusłan Szoszyn: Prawda Władimira Putina

Foto: AFP

Głodny ma poczuć się sytym, zniewolony wolnym, biedny zamożnym, chory uzdrowionym, skrzywdzony dowartościowanym, a rozczarowany wrócić do domu z poczuciem sprawiedliwości. To nie historie biblijne czy seans psychoterapii, to doroczna wielka konferencja prasowa prezydenta Rosji. Nie padło żadne pytanie, na które nie potrafił przekonująco odpowiedzieć i udowodnić, że czarne jest białym, a białe czarnym.

Nie dał się zbić z tropu, gdy dziennikarz Echa Moskwy przeczytał z komórki pytanie przekazane przez niezaproszonego na konferencję redaktora niezależnej „Nowej Gazety" Dmitrija Muratowa. Tegoroczny laureat Pokojowej Nagrody Nobla zapytał o postępy poszukiwań mocodawców zabójców Borysa Niemcowa i Anny Politkowskiej. Putin zapewniał obecnych na sali, że osobiście nadzorował śledztwo w tych sprawach, a mocodawców na pewno znajdą, jeżeli tacy rzeczywiście są. Gdy został zapytany o Nawalnego, przekonywał, że próbował ustalić przyczyny jego otrucia, ale to Niemcy i Francja „nie chciały współpracować". Za co siedzi? Rzecz jasna za przestępstwo. Na pytanie dotyczące torturowania skazanych w więzieniach oznajmił, że dzieje się to nie tylko w Rosji, ale też w wielu innych krajach. Podobnie jak inflacja czy szalejący kryzys gospodarczy – przecież to zjawisko światowe.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama