Reklama

Chrabota: A w tle milcząca i nieczuła Polska

Nie wiem, czy tak właśnie wyobrażał sobie przed laty Jarosław Kaczyński reformowanie polskiego sądownictwa. Kordony policji przed Sejmem, barierki broniące dostępu, a naprzeciw protesty, megafony i transparenty. Groteskowe wwożenie obywateli na teren parlamentu w bagażniku samochodowym, sankcje wobec posłów i brutalna agresja służb porządkowych.
Chrabota: A w tle milcząca i nieczuła Polska

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

A w ostatnich dniach stało się to, co prędzej czy później stać się musiało. W tumulcie doszło do przepychanek, polała się krew, zostali poszkodowani ludzie. Pytam, czy tak to sobie wyobrażał Jarosław Kaczyński, bo obrazy, które widzimy, nie mają nic wspólnego z wcześniej deklarowaną wizją poprawy państwa. Estetyka, którą nas karmią rządzący, to obrazy rodem ze stanu wojennego, pełne konfrontacji, brutalnej siły i przemocy. O konsensusie, czy przynajmniej kompromisie, który winien służyć poprawianiu ustroju, nikt już nie pamięta.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama