Reklama

Chrabota: Za sprawą Gowina powiało grozą

Doświadczenie uczy, że wypowiedzianych słów nie da się zatrzeć, ani zapomnieć.
Chrabota: Za sprawą Gowina powiało grozą

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Ta prosta obserwacja z elementarza polityki powinna być oczywista dla każdego, zwłaszcza człowieka tak doświadczonego jak Jarosław Gowin. Ten jednak dał się złapać na haczyk.

Jego słowa o polskim rządzie, który „nie będzie miał innego wyjścia” i zignoruje orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej od rana w poniedziałek wywołały burzę i niekończące się komentarze krytyków rządu. Po południu Gowin zaczął wycofywać się z tych słów rakiem, mętnie tłumacząc, że chodziło wyłącznie o potencjalną sytuację, w której TSUE usankcjonuje prawo sądów do zawieszania wszystkich ustaw, co byłoby ryzykowne dla obywateli Unii. Nie był jednak w tym przekonujący. Pozostaje więc jasne, że po prostu wyrwał się przed orkiestrę. Publicznie dał wyraz nastrojom, które panują w rządzącej koalicji. Powiedział głośno to, co w PiS mówi się po cichu i wciąż w formie hipotezy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama