Natomiast autorzy klipu Prawa i Sprawiedliwości zasugerowali, że kiedyś miało miejsce kurtuazyjne spotkanie Donalda Tuska z Eriką Steinbach. Pominęli też fakt, że oprócz szefowej ziomkostw i obecnego premiera na spotkanie w "Rz" zaproszeni byli także inni politycy: z UW, SLD i PSL. A także z PiS.
Byłem obecny na tym spotkaniu i pamiętam, że nie miało ono nic wspólnego z wersalem. Uchwycona w kadrze kamery wymiana uśmiechów między Tuskiem a Steinbach była raczej efektem normalnej konferencyjnej kurtuazji, a nie jakąś demonstracją zbieżności poglądów.