„Wśród poszukiwanych po stronie chińskiej jest 260 obcokrajowców” – podała państwowa agencja Xinhua, powołując się na lokalne władze. Nie podano jednak narodowości poszkodowanych.

Zawalenie się lodowca przyczyną klęski żywiołowej w Nepalu i Tybecie

Do katastrofy doszło 26 sierpnia rano w tybetańskim powiecie Gyirong, bezpośrednio przy granicy z Nepalem. Jak podał Reuters, analiza zdjęć satelitarnych Planet Labs wskazuje, że tragedię bezpośrednio poprzedziło oberwanie się potężnego masywu lodowego.

– Potwierdzono, że znaczna część czoła lodowca zawaliła się. W trakcie obrywu porwała ze sobą ogromne ilości skał i osadów – ocenił profesor Gupta z Uniwersytetu Sikkim, ekspert ds. geologii inżynieryjnej.

Czytaj więcej

Kataklizm przy granicy z Chinami. Żywioł pochłonął całe osady, są setki zaginionych

Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz doprowadziło do gwałtownych powodzi błyskawicznych niosących gruz, które spłynęły dolinami po obu stronach granicy.

Tragiczny bilans powodzi błyskawicznej w Nepalu: 162 osoby nie żyją, setki zaginionych

Chińskie media przekazały, że na miejscu katastrofy pracuje blisko 800 ratowników i strażaków z psami tropiącymi i dronami, wyposażonych w skanery funkcji życiowych, a wojskowe i cywilne samoloty dostarczają zaopatrzenie. Podkreślono, że z powodu zablokowanych, wąskich dróg strefa zniszczeń pozostaje całkowicie niedostępna dla ciężkiego sprzętu. Nocne opady deszczu znacząco podniosły ryzyko wtórnych osuwisk oraz spadających głazów.

– Operacje ratunkowe wciąż napotykają szereg trudności z powodu niestabilności jeziora zaporowego w górnym biegu rzeki i wąskich dróg – przekazał telewizji CCTV Li Qipu z chińskiej Zbrojnej Policji Ludowej.

Według nepalskiej policji liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 162. W wydanym rano oświadczeniu podkreślono, że wśród ponad 400 osób, których los pozostaje nieznany, jest 28 funkcjonariuszy policji.

Lodowce w Himalajach topią się błyskawicznie z powodu globalnego ocieplenia

Zgodnie z raportem ONZ z 2023 r. z powodu globalnego ocieplenia Himalaje straciły w ciągu ostatnich 30 lat blisko jedną trzecią lodu, a tempo topnienia wzrosło o 65 proc.. Naukowcy zapowiedzieli szczegółowe badania mające ustalić, w jakim stopniu drastyczne zmiany klimatyczne przyczyniły się do środowego kataklizmu.

Kontrolowany przez Chiny Tybet jest na co dzień niedostępny dla zachodnich dziennikarzy, co w praktyce uniemożliwia niezależne relacjonowanie wydarzeń z miejsca tragedii.