Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 26 na 27 sierpnia:

Nocny atak powietrzny Rosji na Ukrainę

W nocy, w czasie obowiązującego w Kijowie alarmu powietrznego, w stolicy Ukrainy rozległy się eksplozje – informują agencja Ukrinform i agencja Reutera. Wcześniej Siły Powietrzne Ukrainy ostrzegały, że w stronę Kijowa lecą pociski balistyczne. 

Władze Kijowa przekazały, że w rejonie podilskim na budynek mieszkalny spadły szczątki strąconego celu powietrznego. Kijowska rada miejska podała też, że w rejonie szewczenkowskim szczątki celu powietrznego spadły na terenie instytucji edukacyjnej. 

W Kijowie, obwodzie kijowskim i kilku innych obwodach Ukrainy alarm powietrzny ogłoszono w nocy z 26 na 27 sierpnia w związku z zagrożeniem atakiem rakietowym i atakiem dronów. 

Rosjanie atakowali też w nocy, przy użyciu pocisków balistycznych, jedno z przedsiębiorstw w Krzywym Rogu. Informacje takie przekazał stojący na czele lokalnej administracji Ołeksandr Wikuł. Z jego wpisu w serwisie Telegram wynika, że w ataku ranne zostały dwie osoby. 

Wielki protest w Ceucie przeciwko imigrantom

Kilkanaście tysięcy mieszkańców Ceuty (hiszpańską eksklawę w Afryce Północnej zamieszkuje niespełna 85 tysięcy osób) protestowało wieczorem 26 sierpnia w kilku miejscach przeciwko licznej obecności migrantów w mieście. Wtargnięcie ok. 80 tysięcy imigrantów do Ceuty, do którego doszło 30 i 31 lipca zapoczątkowało kryzys migracyjny.

Podczas głównej manifestacji, która przeszła z centrum miasta pod siedzibę przedstawicielstwa rządu Hiszpanii, demonstranci skandowali hasła przeciwko afrykańskim migrantom, a także przeciwko gabinetowi premiera Pedro Sáncheza.

„Nie zostawiajcie nas samych!”, „Ceuta jest hiszpańska!”, „Bronimy Ceuty!”, „Nie stój biernie, chodź z nami!” skandowali uczestnicy manifestacji, których wielu przyszło na protest z flagami Hiszpanii.

Przed północą grupa kilkuset mieszkańców Ceuty skierowała się w stronę plaży Trampolin, na której koczują liczni migranci, wykrzykując w ich stronę obraźliwe hasła. Obie grupy rozdzieliła policja. Późnym wieczorem mniejsze protesty przeciwko licznej obecności migrantów, głównie Marokańczyków, odbywały się na kilku innych ulicach Ceuty.

USA deklarują, że nie prowadzą żadnych negocjacji z Kanadą

Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer oświadczył, że po zerwaniu negocjacji handlowych z Kanadą strony nie wróciły jak dotąd do rozmów. Greer mówił o handlowych relacjach z Kanadą w wywiadzie z kanadyjską telewizją publiczną CBC. Jak przyznał, od kiedy 21 sierpnia negocjacje zostały zerwane, strony „nie mają otwartego kanału komunikacji”. – Mam dobre relacje z ministrem (handlu Kanady Dominikiem) LeBlankiem, ale myślę, że teraz strona kanadyjska rozmawia o swoich następnych działaniach – powiedział Greer.

Czytaj więcej

USA nie negocjują z Kanadą. Donald Trump: Nie mają niczego, czego potrzebujemy

Greer zaprzeczał zarzutom Ottawy, że strona amerykańska wyszła w ostatniej chwili z nieoczekiwanymi żądaniami godzącymi w suwerenność Kanady, domagając się m.in. ograniczeń w zawieraniu przez władze w Ottawie umów z innymi krajami czy zmian regulacji dotyczących języka francuskiego. Jeśli chodzi o tę drugą sprawę, przedstawiciel USA ds. handlu przyznał, że temat został poruszony, ale propozycje USA nie stanowiły „czerwonej linii”.

Tymczasem prezydent USA, który wcześniej w rozmowie z CNN sugerował, że USA faktycznie wysunęły nowe żądania tuż przed spodziewanym zawarciem umowy, w wywiadzie udzielonym konserwatywnemu publicyście Glennowi Beckowi 26 sierpnia twierdził, że to Kanada w ostatniej chwili zerwała negocjacje. – Oni nie mają niczego, czego my potrzebujemy; damy sobie radę. To znaczy, jest kilka rzeczy, które mogłyby trochę utrudnić sytuację, ale możemy je zdobyć gdzie indziej. Czas dać Kanadzie nauczkę, że nie można tak dłużej robić – powiedział amerykański prezydent.

Brazylia pozywa platformę Discord po śmierci 13-latki

Po tym jak 13-latka popełniła w Brazylii samobójstwo, które transmitowała na żywo za pośrednictwem platformy Discord, rząd Brazylii pozwał tę platformę domagając się odszkodowania w wysokości 97 mln dolarów.

Cytowany przez lokalne media prokurator generalny Jorge Messias poinformował, że rząd Brazylii pozwał Discord za spowodowanie „zbiorowych szkód moralnych”.

Prokurator generalny przypomniał, że w następstwie śmierci 13-latki brazylijski Krajowy Urząd ds. Ochrony Danych (ANPD) ogłosił 13 sierpnia, iż tymczasowo zawiesza na terenie kraju możliwość prowadzenia transmisji na żywo za pośrednictwem tej platformy.

Według słów Messiasa brazylijskie władze do końca szukały wraz z dyrekcją Discorda polubownego rozwiązania, ale – jak podkreślił – spółka „nie chciała pójść na ustępstwa służące zapewnieniu bezpieczeństwa użytkowników w sieci”.

Władze Brazylii domagały się m.in. stworzenia przez Discord systemu weryfikacji wieku, obowiązku łączenia konta użytkownika poniżej 16. roku życia z kontem jego rodzica lub opiekuna, a także natychmiastowego blokowania treści o charakterze przestępczym lub niebezpiecznych dla internautów.

– W efekcie nie pozostało nam nic innego, jak przekazanie sprawy wymiarowi sprawiedliwości – powiedział Messias i dodał, że kierownictwo platformy „odmówiło dostosowania swojej działalności do brazylijskiego prawa, które chroni dzieci i młodzież przy korzystaniu z internetu”.