W niedzielę po południu premier Donald Tusk zapowiedział wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w związku z powodzią na południu Polski.
Jak napisał premier, decyzja ta została podjęta po konsultacji z „odpowiednimi ministrami i służbami”.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego: Właściwy krok
Jacek Siewiera, szef BBN, komentując decyzję premiera Donalda Tuska napisał, że 'Stan klęski żywiołowej jest właściwym krokiem do uruchomienia sił, środków i finansowania w ramach mechanizmu europejskiego RescUE".
Siewiera dodał, że w związku z trudna sytuacją w Polsce nadszedł czas, aby "Bruksela pokazała swoją solidarność".
„Skoro już wiemy że jest b. źle to czas by Bruksela pokazała swoją solidarność tak jak my to robiliśmy wielokrotnie w powodziach, pożarach i klęskach w Unii Europejskiej” - napisał Jacek Siewiera.
Powódź w Polsce. Pękł kolejny wał przeciwpowodziowy
Po przerwaniu tamy w Stroniu Śląskim woda zmierza rzeką Biała Lądecka w dół zlewni Nysy Kłodzkiej. W samym mieście wzburzona Nysa Kłodzka podmyła budynek, w którym znajdował się posterunek policji. Budynek runął i został porwany przez wodę, w chwili katastrofy nie było w nim nikogo.
Niebezpiecznie robi się po pęknięciu kolejnego wału przeciwpowodziowego w Jarnołtówku w województwie opolskim. Burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak wezwał mieszkańców Moszczanki, Łąki Prudnickiej i części Prudnika przyległej do rzeki Prudnik do ewakuacji. - Lepiej stracić majątek, niż życie - powiedział.
Jak dotąd, wielu mieszkańców tych okolic odmawia ewakuacji.