Obecnie w Turcji – głównie w prowincji Kahramanmaras i sąsiedniej Hatay, gdzie znajduje się Erzin – leży w gruzach lub nadaje się do natychmiastowej rozbiórki ponad 7,5 tys. domów. Tureckie ministerstwo budownictwa szacuje, że kolejnych 12,5 tys. nie nadaje się do zamieszkania.
- U nad nie było ani ofiar w ludziach, ani rannych, ani zawalonych budynków – chwali się burmistrz Erzin Ökkes Elmasoglu. Miasteczko leżące 50 kilometrów na północ od stolicy prowincji Iskenderun liczy ok. 30 tys. mieszkańców, a z przyległymi wsiami – ok. 40 tys.