Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rynek „małpek” pozostaje odporny na kryzys, gdy cała kategoria mocnych alkoholi słabnie.
- Jakie nawyki zakupowe Polaków sprawiają, że co piąta „małpka” jest kupowana do południa.
- Które zmiany prawne i podatkowe realnie zagrażają przyszłości sprzedaży alkoholu w małych butelkach.
- Jaki mechanizm psychologiczny sprawia, że konsumenci chętniej sięgają po alkohol w mniejszym formacie.
Sejmowa Komisja Zdrowia pracuje już nad wprowadzeniem zakazu sprzedaży tzw. „małpek”, czyli alkoholu w małych opakowaniach. Efekty tych prac mają być zaprezentowane na przełomie roku. Pierwotnie zakaz miał się znaleźć w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, którą Sejm uchwalił w październiku. Jednak we wrześniu rząd zdecydował o przeniesieniu takiego zapisu do osobnego projektu.
– Część ważnych propozycji, m.in. dotyczących małpek, nie znalazła się w obecnym projekcie ze względu na konieczność kolejnego, długiego procesu notyfikacji (w Komisji Europejskiej – red.). Za to zostanie wpisana, wraz z innymi poprawkami, które pojawiły się w trakcie dyskusji na podkomisjach, do nowego komisyjnego projektu, który już się pisze – tłumaczyła „Rzeczpospolitej” posłanka Nowej Lewicy, Joanna Wicha, która pilotowała prace nad projektem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi uchwalonej w październiku.
Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że nowy projekt czeka długa notyfikacja. To z kolei sprawia, że zakaz małpek może być procedowany w Sejmie najwcześniej pod koniec kadencji (wybory odbędą się jesienią 2027 r.).
Wygląda jednak na to, że wokół małpek panuje polityczna zgoda. – Prawo i Sprawiedliwość składa projekt ustawy zakazujący sprzedaży alkoholu w opakowaniach o pojemności mniejszej niż 500 ml. Zakaz obejmie napoje o zawartości alkoholu powyżej 12 proc. – zapowiedział 9 października na portalu X Mariusz Błaszczak, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
Boom na małpki. To rynek wart 6 mld zł
Jak wynika z danych Centrum Monitorowania Rynku, w ciągu 12 miesięcy zakończonych w czerwcu 2026 r. średnia miesięczna sprzedaż przekraczała w całej Polsce 40 mln sztuk, co oznacza blisko 6 mld zł przychodów rocznie. Oznacza to jedną trzecią rynku wódek, którego wartość NielsenIQ wycenia na ponad 17 mld zł.
Czytaj więcej
Po roku funkcjonowania widać ogromny wzrost zasięgu systemu, w zbiórkach wróciły do niego już 4 mld opakowań.
W przypadku małpek o kryzysie nie ma mowy. Sprzedaż spadła zaledwie o 1 proc. w relacji rocznej, znacznie mniej niż mocnych alkoholi ogółem (np. wódki czyste odnotowały spadek aż o 19 proc.), a część małpek wręcz zyskuje na popularności. – Za tym wynikiem kryją się jednak dwa odmienne trendy. Wódki smakowe utrzymują wzrost – w ostatnim roku sprzedaż zwiększyła się o 0,5 proc., a w porównaniu z 2024 r. o 2,4 proc. Jednocześnie segment wódek czystych w małych opakowaniach wyraźnie traci: jego sprzedaż spadła o 4,4 proc. w omawianym okresie. W rezultacie wersje smakowe stopniowo zwiększają swój udział w rynku małpek, podczas gdy czyste odpowiadają za większość spadku całej kategorii – mówi Roman Szymanda, menedżer ds. rozwoju produktu CMR.
Kontrola sprzedaży nieletnim jest przy tym iluzoryczna. W sklepie internetowym z alkoholami można już kupić małpkę o pojemności 90 ml za 8 zł, czyli w cenie dwóch biletów na autobus, w dodatku bez weryfikacji wieku.
– Małpki odegrały swoją rolę we wzroście problemu alkoholowego. Zrobił się wokół nich wielki szum, do czego przyczynił się Janusz Palikot, który w 2009 r. pił małpki na specjalnie w tym celu zorganizowanej konferencji prasowej, by zwrócić uwagę na głośne zamówienie na kilkaset małpek z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Brzózka, były szef zlikwidowanej już Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zauważa, że dzięki temu medialnemu szumowi małpki stały się modne i wszyscy debatowali, jak świetnie pasują do torebki i kieszeni. – Bardzo trudne będzie wyeliminowanie małych formatów alkoholi z handlu detalicznego. Bo głos decydujący o tym, jakie formaty są dostępne, ma resort rolnictwa, a nie zdrowia. Te formaty butelek są też dozwolone w całej Unii – mówi Brzózka.
Czytaj więcej
Policja chce, żeby wiceszef Klubu PO odpowiedział za picie alkoholu w miejscu publicznym. Poseł mówi, że zrzeknie się immunitetu
W sprzedaży dominują małe sklepy i część dyskontów (o powierzchni handlowej do 300 m2), a na które przypada 3/4 sprzedaży.
Niepokoić może nie tylko skala konsumpcji. Co piąta małpka jest kupowana do południa, choć najwięcej klienci kupują w piątki i soboty, w sklepach małoformatowych, głównie między 17.00 a 20.00. Widać wpływ coraz większego zasięgu wprowadzanej przez samorządy prohibicji, czyli lokalnych ograniczeń nocnej sprzedaży alkoholu od godz. 22 – ta godzina wyraźnie odciska ślad w sprzedaży wszystkich kategorii alkoholu.
Czytaj więcej
Droższe napoje alkoholowe, kojarzące się z alkoholami oraz dosładzane. Taki może być przyszłoroczny efekt zmian w ustawach regulujących VAT, akcyzę...
– Rynkiem wódki rządzą bariery psychologiczne, wypicie alkoholu większego formatu poza domem, czyli np. wódki z większej butelki, szczególnie w miejscach publicznych i samemu, to sprawa wstydliwa i mogłoby być źle postrzegane. Małpki pozwalają ominąć to tabu, taką butelkę do 200 ml można dużo łatwiej schować do kieszeni, nawet w dłoni. To ma wpływ na percepcję produktu przez klienta – mówi Jakub Jakubczak, analityk rynku spożywczego BNP Paribas.
Małpka za niemal 14 zł. Podatki niemal się podwoją
Tej jesieni branża alkoholu z pewnością nie zaliczy do udanej. W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił podwyżkę akcyzy, która od nowego roku będzie zasilała NFZ. Stawka akcyzy na alkohol etylowy wzrośnie z 8811 zł do 10 109 zł za hektolitr 100 proc. alkoholu.
Nabywców małpek czeka szczególnie silny wstrząs, gdyż w przyszłym roku wejdzie w życie nie tylko wyższa akcyza, ale i wyższe dodatkowe opłaty od małpek (za butelki do 300 ml alkoholu), które wzrosną z 1 zł do 4 zł, co może podwyższyć ceny produktów średnio o jedną trzecią. Według szacunków firmy Maspex, właściciela producenta alkoholi CEDC, średnia cena małpki o pojemności 100 ml wzrośnie z 9,49 do 13,7 zł, a kwota zaszytych w cenie podatków się niemal podwoi.
Dodatkowym impulsem wzrostu cen może być coraz pewniejsze wejście od przyszłego roku systemu kaucyjnego dla jednorazowego szkła, w którym większość napojów alkoholowych jest sprzedawana, w tym oczywiście – małpki. Potwierdziła to w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” minister Anita Sowińska, zastrzegając, że ta zmiana nie wejdzie od nowego roku. – Faktycznie, pracujemy w tej chwili nad oceną skutków regulacji włączenia szkła jednorazowego, czyli tzw. „małpek”, ale to jest dopiero początek procesu legislacyjnego, na koniec musi też być vacatio legis dla tej ustawy – mówiła nam minister Sowińska.