Na konferencji poświęconej systemowi kaucyjnemu Anita Sowińska, wiceminister klimatu, chwaliła się gwałtownym skokiem zbiórek opakowań po napojach w ciągu wakacji.

– W samym lipcu zebrano 900 mln opakowań, co jest kolejnym rekordem. Do końca lipca zebrano ich 3,2 mld, gdy na koniec czerwca było 2,3 mld. Mamy ponad 60 tys. punktów zbiórki. Znacząco zwiększyła się liczba butelkomatów, do 17,5 tys. w całej Polsce, gdy na koniec czerwca było ich 14 tys. – wyliczała Sowińska. Regulowania typów butelkomatów resort jednak nie przewiduje. – To byłaby nadregulacja – oceniła Sowińska.

Zaczynają się pojawiać kaucjomaty poza sklepami. W Warszawie jest ich już 61. Jeden z operatorów planuje w całym kraju postawienie 4 tys. automatów, w Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i na Śląsku.

Czytaj więcej

Konfederacja chce likwidacji systemu kaucyjnego. Eksperci: „Myli fakty”

W pierwsze wakacje z systemem kaucyjnym pojawiło się też nowe zjawisko – popularność zbiórek butelek do odzyskania kaucji na dużych festiwalach muzycznych. – System kaucyjny królował na festiwalach. Na PolandRock zebrano rekordowe 724 tys. opakowań, ale też na Męskim Graniu, Audioriver czy w Jarocinie zebrano łącznie 120 tys. opakowań. Te festiwale były obsługiwane przez operatora PSK – mówiła Anita Sowińska.

Jednym z najważniejszych tematów konferencji był los małpek, czyli szklanych buteleczek z mocnymi alkoholami. We wrześniu rozstrzygnie się, czy obejmie je system kaucyjny, ale minister zapowiada długi okres wprowadzania ustawy. – Przygotujemy obecnie Ocenę Skutków Regulacji rozszerzenia systemu kaucyjnego. Planujemy, że ten dokument stanie na kierownictwie ministerstwa we wrześniu, ale potem są kolejne etapy: projekt musi trafić do Zespołu ds. Programowania Prac Rządu, komitetu ekonomicznego itd. – mówiła Sowińska. Będą też konsultacje publiczne.

Kiedy klienci zapłacą przy kasie kaucję za małpki? – Planujemy zrobienie tego następnego kroku, bo widzimy, że poparcie dla tej zmiany jest duże. Na pewno nie będzie to koniec roku, ale uczulam, że planujemy wprowadzenie długiego vacatio legis, bo przedsiębiorcy potrzebują czasu na wdrożenie. – mówiła minister.