Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego napój sygnowany przez Krzysztofa Ibisza nie powtórzył rynkowego sukcesu innych produktów influencerskich.
- Jak dobór ambasadora marki wpływa na sprzedaż produktu w różnych grupach docelowych.
- Z jakim ryzykiem prawnym i wizerunkowym wiąże się dziś marketing influencerski.
Napój funkcjonalny „Elixir Młodości” został zapowiedziany na początku czerwca, w handlu pojawił się trochę później. Można go kupić tylko w sklepach Żabka. Żabka mówi o obiecującym starcie projektu. Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że nie jest to sprzedażowy hit. Co więcej, nie ma go nawet we wszystkich sklepach sieci.
– To bardziej ciekawostka i mrugnięcie okiem do klienta, Żabka pokazuje się jako firma z poczuciem humoru i innowacyjna, choć w tym przypadku trudno mówić o spektakularnym sukcesie – mówi ekspert od marketingu.
Napój Krzysztofa Ibisza bez sprzedażowego sukcesu w Żabce
Żabka potwierdza, że współpracę z influencerami i ambasadorami realizuje przekrojowo i sygnowane przez nich produkty kierowane są do różnych grup wiekowych. Aktualnie prowadzona jest także kampania promująca kawę mrożoną w formacie fill&chill z udziałem Sylwii Grzeszczak, jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek.
Czytaj więcej
Media społecznościowe wciąż inspirują Polaków podczas zakupów, ale ich przewaga szybko topnieje. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji niemal...
– Marka Ibish, łącząca autoironiczny humor z promowaniem świadomych codziennych nawyków, wpisuje się w gust osób wychowanych w epoce tradycyjnych mediów – informuje „Rzeczpospolitą” biuro prasowe sieci Żabka. – Jest to już kolejna propozycja napoju funkcjonalnego w naszej ofercie, a współpraca z Krzysztofem Ibiszem pozwala nam zweryfikować potencjał tego segmentu produktów w połączeniu z jego marką osobistą. Początek sprzedaży napoju na tle całości kategorii jest obiecujący – dodaje.
Firmy monitorujące sprzedaż produktów FMCG podkreślają, że jest za wcześnie na jednoznaczne oceny, ponieważ produkt nie jest obecny na rynku nawet przez pełny miesiąc. – Niemniej na listach najczęściej kupowanych przez Polaków produktów jest bardzo daleko, to nawet nie setki, a raczej tysiące rekordów za czołówką – przyznaje nam jeden z analityków.
Czytaj więcej
TikTok wypromował zapomniany i ignorowany produkt spożywczy – twaróg. Przez lata był on pomijany, relegowany do działu dietetycznego w menu staromo...
Inny analityk wskazuje, że mamy sezon impulsowych zakupów napojów, zatem moment na wprowadzenie produktu z tej kategorii jest dobry. – Może znająca Krzysztofa Ibisza grupa docelowa po prostu takich produktów nie kupuje, a dla młodych nie jest on żadnym autorytetem, nawet go pewnie nie znają – wskazuje ekspert.
Produkty sygnowane przez twórców, np. z YouTube czy TikToka, to często gwarantowany hit. Gdy w sklepach pojawiały się lody sygnowane przez grupę influencerów Ekipa, dosłownie zniknęły z lodówek, szybko opakowania po nich pojawiły się nawet na serwisach aukcyjnych.
Produkty influencerów napędzają sprzedaż, ale niosą ryzyko prawne
Żabka wzorem poprzednich lat wprowadza w tym roku szereg produktów sygnowanych wizerunkami znanych osób. – Cieszą się stałą popularnością wśród naszych klientów z różnych grup wiekowych. Wprowadzone w kwietniu produkty influencerskie, skierowane do młodszych odbiorców, już w pierwszym miesiącu znalazły się w TOP 10 napojów w sprzedaży – podaje nam Żabka. – W czerwcu do naszych sklepów trafiła również kolekcja Tymbark x OKI, której większość zapasów wyprzedała się już w ciągu pierwszych kilku dni od rozpoczęcia sprzedaży – dodaje Żabka, podkreślając, że kategoria napojów w jej sklepach cały czas się rozwija, a wskazane przykłady kampanii produktowych pokazują, że dywersyfikuje ona ofertę, kierując ją do różnych grup wiekowych i mając na względzie ich potrzeby i gusta.
Takie podejście do marketingu i influencerów nie dla wszystkich jest owocne. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wobec dwóch influencerów za skierowane do dzieci reklamy m.in. napojów marki Wojan. Grozi im wysoka kara, nawet do 10 proc. przychodów. Oddzielną karę może zapłacić menedżer z grupy Wojan.