Projekt ustawy został przekazany do rozpatrzenia latem 2023 roku. Autorzy uzasadniali swój pomysł walką z rosyjskim alkoholizmem. To (sprzedaż w sklepach monopolowych-red), zdaniem autorów projektu, wyeliminuje „spontaniczne” zakupy napojów alkoholowych (w sklepach spożywczych przy okazji np. zakupów chleba — red), a co za tym idzie, ograniczy ich spożycie. Ponadto wejście osób poniżej 18 roku życia do sklepów specjalnych, zgodnie z notą wyjaśniającą, wymagać będzie specjalnego nadzoru, w przeciwieństwie do zakupów w sklepach ogólnospożywczych” – cytuje fragmenty uzasadnienia agencja RIA Nowosti.
Rosjanie na alkoholu nie oszczędzają
Pijaństwo w Rosja nakręca wywołana przez Putina wojna. Według oficjalnych danych rosyjskiej inspekcji alkoholowej w 2022 r Rosjanie kupili o 1 proc. więcej wina i wódki aniżeli rok wcześniej. Oznacza to, że na jednego obywatela Rosji przypadło 6,4 litra sprzedanego czystego spirytusu, przytacza oficjalne dane gazeta RBK. W 2021 r było to 6,3 litra, a w 2019 r - 6 litrów.
Czytaj więcej
Teraz Rosjanie naprawdę poczują, że jest wojna. Kreml podniósł cenę produktu, który zawsze zapewniał szybkie i duże wpływy do budżetu. Tak będzie i...
Badanie rynku przeprowadzone przez firmę NielsenIQ w końcu 2022 r okazało się, że dwie trzecie Rosjan nie oszczędza na alkoholu, podczas kiedy 71 proc. badanych oszczędza na ubraniach; na domowej rozrywce (telewizja, gry komputerowe itp) - 66 procent. Na jedzeniu poza domem oszczędzało 56 proc. Rosjan. Oszczędności na spożyciu alkoholu zgłosiło jedynie 36 proc. kupujących.
Jednak komisja polityki gospodarczej Dumy odrzuciła projekt ustawy. Członkowie komisji uznali, że wprowadzenie takiego zakazu wiązałoby się z koniecznością zmiany przeznaczenia obiektów handlowych. Jednocześnie Duma Państwowa podkreśliła, że istniejące doświadczenia międzynarodowe wskazują na nieskuteczność takich działań i prowadzą do wzrostu sprzedaży nielegalnego alkoholu.
Czytaj więcej
W ślad za whisky, ginem i rumem rosyjskie koncerny alkoholowe rozpoczęły produkcję tequili. Jednak Rosjanie nie chcą podróbek. Uważają, że są dobre...
Ta uwaga ma się jednak nijak do oficjalnej polityki Kremla. Na ponad 70 tysięcy miast i osad Rosji połowa nie ma ani jednego legalnego punktu sprzedaży alkoholu. To też tłumaczy się społeczeństwu jest walką z pijaństwem. W rzeczywistości takie miejsca zaopatrywane są z nielegalnych gorzelnia na Kaukazie kontrolowanych przez tamtejsze mafie i skorumpowanych urzędników. Tradycyjnie też Rosjanie na prowincji masowo sami pędzą bimber.
Pijani na hulajnogach
Dla Kremla nie walka z pijaństwem jest ważna, lecz zyski jakie daje produkcja i sprzedaż alkoholu. W lipcu 2024 r. Duma przyjęła nowelizację Ordynacji podatkowej, która wprowadza podwyżkę akcyzy na alkohol o 4 proc. rocznie. Duma rozważa także kary dla kierowców hulajnóg elektrycznych, którzy kierują pojazdami po pijanemu. To rosnący problem na ulicach rosyjskich dużych miast. Wypożyczalnia hulajnóg elektrycznych Whoosh opracuje technologię identyfikacji pijanych kierowców.
Czytaj więcej
W Rosji trwa wymuszona przez reżim „nacjonalizacja” największych producentów alkoholi. To bardzo zyskowny sektor. Jego zagrabienie da Kremlowi duży...
„Alkohol to poważny problem. Tworzymy specjalną technologię, która pozwala nam określić zdolności poznawcze użytkownika” – powiedział założyciel serwisu Siergiej Ławrentiew. Chodzi o test osób, zanim wypożyczą pojazd.
Według ministra zdrowia Aleksieja Muraszki, jeśli w 2008 roku spożycie alkoholu na mieszkańca wynosiło średnio 15,7 litra alkoholu rocznie, to w 2021 roku będzie to 9 litrów. Pod koniec października 2022 r Muraszko wyjaśnił, że tylko w 2021 roku spożycie alkoholu spadło z 9,4 litra na mieszkańca do 9,1 litra, ale „nadal jest to wysoki poziom”.
Z badania NielsenIQ wynika, że Rosjanie stosują alkohol jako antydepresant - coraz częściej w godzinach pracy. Wadim Drobiz szef Centrum Badań Rynku Alkoholu w Rosji nie ukrywa, że rosnące pijaństwo to głównie rezultat rosnącego stresu związanego w wojną na Ukrainie.