Inflacja spada, a opakowania produktów są coraz mniejsze

Jednym z najmocniej zauważalnych efektów rosnących cen było zmniejszanie przez producentów opakowań najróżniejszych produktów, by ukryć podwyżki. Zauważa to ponad 80 proc. Polaków. Ale trzeba się do tego przyzwyczaić.

Publikacja: 19.02.2024 03:00

Inflacja spada, a opakowania produktów są coraz mniejsze

Foto: Adobe Stock

Z badania UCE Research dla „Rzeczpospolitej” z lutego 2024 r. wynika, że ponad 80 proc. Polaków zauważa, że w ostatnim czasie waga produktów została zmniejszona. Dotyczy to masła, czekolad, jogurtów czy napojów, ale również proszków do prania czy past do zębów. Zjawisko określane jako downsizing lub shrinkflacja przyspieszyło wraz z inflacją. W ten sposób za podobną cenę dostajemy mniejsze produkty, co jest główną strategią ukrywania podwyżek.

Dość podwyżek

W ujęciu rocznym wskazań jest o kilka pkt proc. mniej, co jest efektem przyzwyczajenia konsumentów do takiej strategii. – Problem jest wciąż spory i nic się od roku nie zmieniło. To lekkie wahnięcie wynika raczej z tego, że ta grupa konsumentów nie zwraca, lub nie chce zwracać, na to swojej uwagi – mówi Robert Biegaj z Grupy Offerista. – Ponadto o takim stanie rzeczy dodatkowo świadczy też fakt, że rok do roku zwiększyła się grupa osób, których to w ogóle nie interesuje (zmiana o 2,3 pkt proc.) i osób, które „nie wiedzą” lub trudno im się odnieść do pytania (zmiana jest o 3 pkt proc.).

Jego zdaniem wyniki mogą się oczywiście zmienić w drugą stronę, gdy inflacja znowu przyspieszy. Ale żeby doszło do jakiejś naprawdę gwałtownej zmiany, musiałaby ona solidnie przyspieszyć – a na to na razie się nie zapowiada. Zdaniem innych ekspertów, choć teraz tempo wzrostu cen spowolniło, to jednak Polacy muszą się z tym pogodzić.

Czytaj więcej

Dlaczego wózki w supermarketach tak często są uszkodzone? Odkryli przyczynę

– Trudno spodziewać się powrotu do wcześniejszych rozmiarów opakowań produktowych. Z punktu widzenia handlowców i producentów nie ma sensu zmieniać czegoś, co jest dla nich korzystne, a do czego klienci się przyzwyczaili i w zasadzie zaakceptowali – mówi Mariusz Woźniakowski z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. – Paradoksalnie, dla sieci handlowych może to być pewnym ułatwieniem w konstruowaniu przekazów z zakresu promocji sprzedaży – dodaje.

Producenci, dążąc do optymalizacji swoich marż i zabezpieczenia rentowności, z dużym prawdopodobieństwem będą kontynuować tę praktykę, wykorzystując ją jako narzędzie do zarządzania kosztami i cenami.

– Przykładem może być branża spożywcza, gdzie zmniejszenie gramatury serków czy paczki chipsów w założeniu producenta ma być niemal niezauważalne dla konsumenta, ale znacząco wpływa na koszty jednostkowe i marże – mówi dr Maciej Kraus, partner Movens Capital. – Innym przykładem jest branża kosmetyczna, gdzie zmniejszenie pojemności opakowań przy utrzymaniu ceny pozwala na lepsze zarządzanie kosztami surowców i produkcji oraz sprawia, że szampon szybciej się skończy i kupimy nowy.

Sztuczki producentów

Firmy podkreślają, że trend nie zniknie, ale powoli będzie wyhamowywał. I choć faktycznie – downsizing się opłaca – to ich zdaniem z pewnością nie w takiej skali, jak się powszechnie wydaje. – Spada koszt wsadu materiałowego, ale koszty opakowań spadają w dużo mniejszym stopniu. Podobnie wygląda sytuacja z kosztami pracy – mówi Marek Gryczka, dyrektor pionu finansów w kateringu dietetycznym Nice To Fit You.

– Zatem redukcja wsadu o 20 proc. nie obniży kosztu produktu o 20 proc., tylko raczej o 8–10 proc. – dodaje. Podkreśla, że przy obecnych rozmiarach opakowań, producenci mają coraz mniejsze możliwości redukcji zawartości, gdyż staje się to coraz bardziej widoczne.

– Dla klienta usunięcie trzech ciasteczek z paczki zawierającej ich 30 jest marginalnym problemem, ale na pewno zauważy, gdy z paczki dziesięciu sztuk zniknie jedna – mówi ekspert. Dodatkowo wsad materiałowy jest coraz mniej istotny w całości kosztów produktu, gdyż są już na rynku asortymenty, gdzie samo opakowanie kosztuje więcej niż jego zawartość. W związku z polityką UE dotyczącą opakowań stają się one poważniejszym problemem kosztowym producentów.

– Firmy nie będą zbyt wiele w tym temacie robić, przynajmniej do połowy roku. Główna przyczyna tego stanu – wysoki poziom inflacji – pomału ustaje – mówi dr Krzysztof Łuczak, główny ekonomista Grupy BLIX. – Im inflacja będzie niższa, tym ochota producentów na pomniejszanie opakowań będzie maleć. Jednocześnie sama malejąca inflacja nie spowodowała, że nagle producenci zaczną powiększać bądź wracać do starych wielkości opakowań.

Wielkie zmniejszanie już się dokonało na rynku i nowe opakowania czy ich obecna objętość raczej z nami zostaną na dłużej. Chociaż i to status quo może się zmienić: jak prognozuje wielu ekonomistów, w drugiej połowie tego roku inflacja znowu może przyspieszyć. I wówczas to może być sygnał dla producentów, żeby znowu pomniejszać opakowania.

Z badania UCE Research dla „Rzeczpospolitej” z lutego 2024 r. wynika, że ponad 80 proc. Polaków zauważa, że w ostatnim czasie waga produktów została zmniejszona. Dotyczy to masła, czekolad, jogurtów czy napojów, ale również proszków do prania czy past do zębów. Zjawisko określane jako downsizing lub shrinkflacja przyspieszyło wraz z inflacją. W ten sposób za podobną cenę dostajemy mniejsze produkty, co jest główną strategią ukrywania podwyżek.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Brexit uderza w import żywności. Brytyjczycy narzekają na nowe przepisy
Handel
Kanadyjski rząd chce ściągnąć dyskonty. Na liście właściciele Biedronki i Lidla
Handel
VAT uderzył, ceny rosną już mocniej niż w marcu
Handel
Francja: Shrinkflacja to oszustwo. Rząd z tym kończy
Handel
Biden chce uderzyć w Chiny. Wzywa do potrojenia ceł na metale