Właściciel sieci, czyli Ingka Group, chce zainwestować w nowe i istniejące sklepy, z czego dużą część pochłoną wydatki na modyfikację punktów sprzedaży poza miastem, aby mogły podwoić skalę operacji jako centra dystrybucji dla e-commerce. Jak zapowiedział agencji Reuters Tolga Oncu, kierownik ds. sprzedaży detalicznej w grupie, pieniądze zostaną wydane we wszystkich regionach, chociaż około jedna trzecia jest przeznaczona na Londyn, miejsce testowe dla nowych formatów sklepów i operacji logistycznych.

W ciągu ostatnich kilku lat koncern Ingka dostosował się do wzrostu zakupów online, rozwijając mniejsze sklepy, modernizując stronę internetową i wprowadzając nową aplikację, a także usługi cyfrowe, takie jak narzędzia do zdalnego planowania np. kuchni czy szaf w zabudowie.

Dzięki inwestycji wysyłka zakupów online z magazynów sklepów poza miastem będzie oznaczać szybsze i tańsze dostawy, z mniejszą emisją dwutlenku węgla, niż wysyłka z kilku centrów logistycznych na kraj.

Czytaj więcej

Kolejna marka znika z Polski. Teraz Orsay

Automatyzacja istniejących powierzchni magazynowych w sklepach pojawia się, gdy wiele firm staje się ostrożnych w obliczu napięć geopolitycznych, wysokiej inflacji i pogarszającego się zaufania konsumentów.

Podczas pandemii IKEA odnotowała rekordowy popyt na meble, ponieważ ludzie spędzali więcej czasu w domu i inwestowali w swoje otoczenie. W ciągu ostatnich trzech lat podatkowych Ingka zainwestowała około 2,1 miliarda euro w nowe i istniejące sklepy na 32 rynkach. Ostatnie wydatki skupią się również na nowych tradycyjnych „sklepach blue-box” w Rumunii, Chinach i Indiach oraz nowych sklepach miejskich, a także studiach planistycznych w Kanadzie, Danii, Włoszech, Indiach, Stanach Zjednoczonych i innych krajach.