Kubański rząd planuje dewaluację wymienialnego peso i reformę monetarną, dowiedziała się z trzech źródeł agencja Reuters. Gospodarka kubańska jest zarządzana ręcznie przez państwo, a kursy wymiany ustalane są przez rząd. Obecnie w kraju istnieją jednocześnie kilka kursów wymiany i dwie narodowe waluty - wymienialne peso (coś podobnego do sowieckiego rubla transferowego używanego w czasach komunistycznych w handlu zagranicznym -red) i zwykłe peso kubańskie.
Planowana reforma zakłada połączenie dwóch narodowych walut Kuby. Jak podają źródła agencji, zwykłe peso, które można teraz wymienić na dolary po kursie 24 peso za 1 dolara, zostanie zachowane, a peso wymienialne (dla przedsiębiorstw), które odpowiada 1 dolarowi, zostanie zlikwidowane.
Ekonomiści od dawna argumentowali, że oficjalny kurs wymiany jeden do jednego - a także różne kursy wymienialnego peso i różne wyjątki w poszczególnych sektorach - hamowały eksport i zachęcały do importu, ponieważ zarobiony dolar jest rozliczany jako peso i odwrotnie. A to utrudnia ustalenie czy firma jest rentowna.
Kubański ekonomista Omar Everleny powiedział Reuterowi, że kluczowa dla reformy będzie zmiana oficjalnego kursu wymiany dla przedsiębiorstw państwowych. Rok temu kubański rząd zezwolił na elektroniczny obieg dolara za pomocą karty bankowej. Otworzyły też sklepy dolarowe (odpowiednik polskiego Pewexu z czasów PRL -red) oferujące wszystko, od używanych samochodów i sprzętu gospodarstwa domowego po żywność i produkty higieniczne.
Wielu Kubańczyków otrzymuje twardą walutę z zagranicy oraz za obsługę branży turystycznej. Władze spodziewają się więc, iż dolarowe sklepy - rosnące jak grzyby po deszczu, w krótkim okresie zapewnią stabilność i przechwycą z rynku dolary potrzebne na import towarów.