Portal „Nikkei Asia”, powołując się na najnowsze dane Chińskiego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych (CPCA), podał, że sprzedaż aut spalinowych załamała się o 43 proc. r/r do 534 tys. sztuk, a pojazdów elektrycznych i hybryd typu plug-in o 16,7 proc. do 1,08 mln. Głębsze tąpnięcie w segmencie pojazdów z napędem konwencjonalnym sprawiło jednocześnie, że udział tzw. elektryków w miesięcznej sprzedaży nowych aut osiągnął rekordowe 67 proc.

Jak zaznaczono, wrzesień, określany w branży mianem „złotego” miesiąca, nie przyniósł oczekiwanego odbicia na największym rynku motoryzacyjnym świata. Według ankiety przeprowadzonej przez stowarzyszenie (CPCA) ponad jedna trzecia dealerów zadeklarowała, że sezonowy wzrost sprzedaży w tym roku w ogóle się nie pojawił, a konsumenci odkładają decyzje zakupowe.

Czytaj więcej

Potężne spadki sprzedaży w Chinach. Dla Europy to wcale nie jest dobra wiadomość

Eksperci wyjaśniają, co sprzyja ekspansji zagranicznej chińskich aut

Słabość na rynku wewnętrznym kontrastuje z wynikami zagranicznymi. Jak zauważa „Nikkei Asia”, ilustrują to raporty samych koncernów. Najwięksi producenci pojazdów elektrycznych, BYD oraz Geely, odnotowali we wrześniu skok sprzedaży eksportowej odpowiednio o 154 proc. i 162 proc. r/r. W tym samym czasie ich sprzedaż w Chinach spadła o 13 proc. w przypadku BYD, a o 20 proc. w przypadku Geely.

Analitycy domu maklerskiego Nomura tłumaczą spadek popytu w Chinach ograniczaniem rządowych dopłat do wymiany pojazdów oraz wygaszaniem ulg podatkowych. Eksperci wskazują, że ekspansji zagranicznej chińskich aut sprzyjają wysokie ceny paliw wynikające z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nomura zastrzega jednak, że silny eksport zapewni jedynie „ograniczoną” rekompensatę dla słabnącego rynku wewnętrznego.

Czytaj więcej

Chińczycy przenoszą produkcję do Europy. Milion aut już w 2030 roku