Egipt zawarł umowę ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi o wartości 35 mld dol. na sprzedaż i rozwój miasta Ras el-Hekma, zlokalizowanego na północno-zachodnim wybrzeżu. Spekulacje na temat potencjalnej transakcji krążyły już od tygodni, a w piątek, 23 lutego, premier Egiptu Mostafa Madbouly oficjalnie potwierdził decyzję rządu.
Egipt sprzedaje ZEA nadmorski region za 35 mld dolarów
Madbouly powiedział na konferencji prasowej, w której uczestniczyli przedstawiciele obu krajów, że w najbliższym tygodniu Egipt otrzyma zaliczkę w wysokości 15 mld dol., a kolejne 20 mld dol. w ciągu dwóch miesięcy.
Czytaj więcej
Trzy z pięciu najpopularniejszych kierunków wakacyjnych podróży Polaków – Turcja, Bułgaria i Wyspy Kanaryjskie – kolejny raz zdrożały w minionym ty...
Jak podał portal „Middle East Eye”, umowa ta jest największą bezpośrednią inwestycją zagraniczną w projekt rozwoju miejskiego w nowoczesnej historii kraju. Partnerstwo między rządem egipskim a władzami Zjednoczonych Emiratów Arabskich pokieruje spółka holdingowa ADQ.
Abu Zabi ma powód do świętowania. Bogate państwo arabskie zamierza stworzyć w Ras el-Hekma multimiliardowe, nowoczesne centrum przemysłu, biznesu i turystyki na północnym wybrzeżu. W miejscowości mają powstać prestiżowe hotele, ośrodki wypoczynkowe, ekskluzywne miejsca rozrywki, dzielnice mieszkalne, szpitale, szkoły i uczelnie wyższe.
Transakcja spotkała się natomiast z ostrym sprzeciwem w Egipcie. Wielu obywateli kraju zarzuca premierowi, że oddał zagranicy cenny region, zamiast przyciągnąć do niego lokalne inwestycje. Mostafa Madbouly jest jednak przekonany o słuszności swojej decyzji. Jak tłumaczy, środki pozyskane ze sprzedaży Ras el-Hekma zostaną wpompowane w gospodarkę i pomogą wyciągnąć ją z zapaści. Szef rządu przekonuje jednocześnie, że państwo egipskie będzie miało 35 proc. udziałów w zyskach z tego projektu, chociaż jest to inwestycja prywatna, w której większość udziałów posiadają Zjednoczone Emiraty Arabskie.