Położenie geograficzne obwodu kaliningradzkiego - wśród państw Unii; oddalenie od Rosji i rozwijane przez lata dobre kontakty przygraniczne z Warmią, Mazurami, Pomorzem wytworzyły w mieszkańcach Kaliningradu mentalność odmienną od tej, którą mają obywatele Rosji.
W obwodzie więcej było kontaktów gospodarczych i personalnych z Unią, aniżeli z Rosją. Lokalni kaliningradzcy producenci sprowadzali komponenty do produkcji z Polski, Niemiec, Litwy, Czech.
Przez lata kaliningradczycy spędzali w Polsce weekendy, wakacje, przyjeżdżali na zakupy do przygranicznych sklepów w mazurskich powiatach. - gołdapskim, bartoszyckim, kętrzyńskim do Elbląga i Trójmiasta. Byli klientami, których cenił lokalny handel, hotelarze, właściciel pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych.
Po napaści Putina na Ukrainę, obwód kaliningradzki odcięty został nie tylko od Litwy i Polski, ale też od Moskwy. Rosyjscy dostawcy ostrzegali sieci handlowe w obwodzie kaliningradzkim o nawet 30 procentowym wzroście cen. Władze starają się powstrzymać inflację, która przyśpieszyła w kontekście sankcji i upadku rubla.
Dodatkowe wsparcie mają otrzymać producenci dóbr istotnych społecznie, a sieci handlowe zachęcane są do minimalnych podwyżek, propozycjami subsydiowania wzrostu kosztów. Lokalni producenci nie kryją jednak, że ceny rosną i będą rosły.
- Niedawno podnieśliśmy ceny o 5-10 proc. To jest nasza reakcja na to, co wydarzyło się w ciągu ostatniego miesiąca. Wzrosły koszty zakupionej paszy, kursy walut, koszt części zamiennych. Sankcje mają na celu pogorszenie gospodarki, a inflacja jest jednym ze wskaźników” – tłumaczy Andriej Romanow szef rady dyrektorów producenta bardzo dobrego nabiału „Zalesie”.
- Ostatnio musieliśmy podnieść ceny o kolejne 10 proc. To zdecydowanie nie było w naszych planach na ten rok. To jest siła wyższa. Mam nadzieję, że utrzymamy się na tym poziomie w kolejnych okresach. Dołożymy wszelkich starań, aby cena nie rosła w fantastycznym tempie” – dodał menadżer. Koszt mleka od lokalnych kaliningradzkich dostawców wzrósł o 28 proc., ale firmy nie stać na taki wzrost cen produktów.
Drożeją jaja kurze ze względu na komponent walutowy w paszach dla zwierząt. Jedna z największych ferm drobiu w regionie - Gurjewskaja, planuje częściowo przestawić się na współpracę z rosyjskimi dostawcami pasz i kurczaków. Ale łatwe to nie będzie.
- Kurczaki przyjeżdżają teraz z Czech. Mamy nadzieję, że to ostatni kontrakt, potem planujemy przejść na dostawców z Rosji. Jest taka możliwość, ale nie wszystko odbywa się szybko. Nie możemy przeskoczyć na pstryknięcie palcami i wylądować w Rosji. Nikt tam na nas nie czeka z otwartymi ramionami, wszędzie są zobowiązania umowne” – wyjaśnił Aleksandr Dołgow współwłaściciela holdingu DolgovGroup, dla geztey RBK.
Czołowi kaliningradzcy producenci poinformowali też o znacznym wzroście cen wyrobów piekarniczych w regionie. Dwóch największych dostawców tłumaczy to gwałtownym wzrostem cen prawie wszystkich komponentów do produkcji.
Kluczową przyczyną wzrostu cen warzyw w obwodzie kaliningradzkim jest zmniejszenie zbiorów w 2021 r. oraz wzrost kosztów przechowywania. Samowystarczalność regionu pod względem warzyw wynosi 68 proc.
Władze obwodu informują mieszkańców, że na wzrost cen wpłynęła aprecjacja walut oraz zmiany w łańcuchu dostaw. Poza sezonem do sieci handlowych trafiają warzywa z Rosji, Białorusi, Kazachstanu, Macedonii, Serbii. Teraz logistyka jest utrudniona a dostawy nieregularne.
„Regionalne sieci handlowe i hurtownie samodzielnie kształtują politykę cenową i określają kraje, regiony zakupu warzyw, wszystko to wpływa na ostateczny koszt” – czytamy w komentarzu.
W ostatnim czasie do infolinii Federalnej Służby Antymonopolowej (FAS) w obwodzie wpłynęło około 200 skarg od obywateli na wzrost cen żywności, artykułów dziecięcych, AGD, cementu, karmy dla zwierząt, papieru biurowego.
W odpowiedzi kierownictwo FAS może jedynie wysyłać zapytania do sieci handlowych i sklepów o przyczyny wzrostu cen. Uczestnicy rynku są wzywani do „odpowiedzialności społecznej i zachowania w dobrej wierze”.