Obniżka paliw możliwa, ale niewielka

 Zdaniem Michała Kozaka z DM Trigon, pakiet antyinflacyjny obniżający akcyzę, VAT i opłatę emisyjną, podatek detaliczny wpłynie na ceny nośników energii i finalnie na wpływy do budżetu państwa, jednak nie będzie miał istotnego wpływu na marże osiągane przez spółki paliwowo-energetyczne.- Rozwiązania ingerujące w uzyskiwaną marże przez stacje benzynowe (rozwiązanie węgierskie) lub rafinerie, nie weszło w życie, ponieważ wg. nas mogłoby zaszkodzić transakcji PKN Orlen – Lotos – uważa Kozak.

Z kolei zdaniem ekonomisty i analityka rynków finansowych, Marka Zubera obniżki VAT i akcyzy na energii i paliwach poprawią sytuację na rynku. Przełoży się to na obniżki cen. Będzie to jednak przerzucanie kosztów, które poniesiemy w latach kolejnych. - Odbiorca końcowy zapłaci mniej w przypadku paliw. Tu dojdzie do obniżki cen. Ropa w kolejnych miesiącach może tanieć. Okres działania tarczy to kilka miesięcy. W między czasie może więc dojść do obniżenia cen ropy do poziomu 60 dol. To może przełożyć się na spadek cen paliw na stacjach do poziomu 5,70 – 5, 80 zł. Za litr. Może to zadziałać jako osłona na trudne pięć miesięcy – uważa Marek Zuber.

Czytaj więcej

Rząd uruchamia tarczę antyinflacyjną. Benzyna, gaz i prąd mają być tańsze

Zapłacą spółki obrotu

Zdaniem Krystiana Brymory analityka DM BDM w przypadku zahamowania wzrostu cen energii to oprócz budżetu państwa koszty tego mechanizmu mogą wziąć na siebie cztery największe spółki obrotu i nie będzie to nic nowego. Spółki energetyczne zawnioskowały już o nowe cenny energii. Urząd Regulacji Energetyki może zgodzić się na podwyżki, ale mniejsze niż chcą tego spółki, na przykład o połowę tego co wnioskują spółki energetyczne. Ponownie ucierpią spółki obrotu. - Kwota zależy przede wszystkim od zatwierdzonego poziomu taryf przez URE ale i poziomu zabezpieczonych cen przez spółki obrotu. Jeśli regulator pozwoli tylko na 10 proc. wzrost cen to utrata marży przekroczy ponad 1 md zł dla 4 grup – wylicza Brymora. W 2019 r. podwyżki cen wziął na siebie budżet, w 2020 r. spółki energetyczne notując blisko 800 mln zł strat, w 2021 r. klienci, a w kolejnym roku koszty te wezmą na siebie wszystkie te grupy, po trochu. Inwestorzy powinni być więc na to przygotowani.

Elektroenergetyka zejdzie z marży?

-  Wzrostu cen energii i surowców nie zatrzymamy żadną tarczą - dodaje analityk nie pozostawiając żadnych złudzeń co do skuteczności takiego rozwiązania. Obecnie ceny w hurcie sięgają blisko 500 zł/MWh z uwagi na rekordowe koszty CO2 i gazu, a taryfa G na ten rok to zaledwie ok. 300 zł/MWh – uważa Krystian Brymora. Niemniej to co stracą spółki na detalu z nawiązką odbiją sobie na hurcie, bo taryfa regulowana to zaledwie ok. 17 TWh energii rocznie przy całkowitym zużyciu ok. 170 TWh.

Z kolei Marek Zuber zaznacza, że marże za trzeci kwartał spółek elektroenergetycznych są większe i jest tam przestrzeń na ich obniżenie. - Branża energetyczna jest przed transformacją energetyczną i długofalowo nie mogą ponosić kosztów za niwelowanie cen energii. Te rezerwy na marży nie są za wysokie, zwłaszcza jeśli spojrzymy na wysokie ceny uprawnień do emisji. Spółki elektroenergetyczne odnotowały w dużym stopniu bardzo dobre wyniki za trzeci kwartał, zwłaszcza w sektorze wytwarzanie. Spółki zwiększyły się o kilkanaście proc. Były to jednak wyniki, które w kolejnych kwartałach już się nie pojawią – podkreśla Zuber.

Na wyniki spółek elektroenergetycznych pozytywny efekt miały wpływy z tytułu mechanizmu wsparcia w postaci rynku mocy. Wysoka cena energii, rosnąca produkcja energii elektrycznej z węgla wpłynęła pozytywnie na wyniki spółki. Modelowe marże rosną, ale i ceny uprawień do emisji CO2 także rosną, a co za tym idzie marże są niepewne na energetyce konwencjonalnej. Trudno zatem myśleć o możliwości zmniejszenia marży, której wielkość podana jest tak wielu zmiennym.