Międzynarodowe Forum Ekonomiczne we Władywostoku (wyspa Ruska) odbywa się w ten weekend po raz drugi. W 2015 r podpisano tam 80 kontraktów na kwotę 1,3 bln rubli (dziś to 19,97 mld dol.).

Teraz organizatorzy liczą na podpisanie 140 umów na 1,6 bln rubli.

Władimir Putin spotkał się już z Park Geun prezydent Korei oraz w zagranicznymi inwestorami. Zapowiedział, że Rosja z zadowoleniem przyjmie udział japońskich firm w kapitale spółki giełdowej RusHydro (zażąda wszystkimi elektrowniami wodnymi Rosji -red). Planowany jest też energetyczny most z Rosji na Hokkaido najdalej na północ wysuniętą wyspę Japonii (ten projekt jest dyskutowany od 2000 r).

Minister transportu Aleksandr Gałuszka zapowiedział inwestorom wolnej portowej strefy Władywostoku ujednolicony podatek, uproszczenia wizowe i tanią energię elektryczną. Rosjanie liczą szczególnie na przyciągnięcie Chińczyków. Sami chcą do Państwa Środka eksportować żywność, drewno i metale, tak by do 2020 r obroty z Chinami do zwiększyły się do 200 mln dol. rocznie (czyli podwoiły).

Urzędnicy Kremla i bankierzy rosyjskich banków państwowych obiecali też chińskiemu biznesowi wzrost płynności w juanach na rynku rosyjskim - po emisji przez bank VTB obligacji nominowanych w chińskiej walucie. W zamian bank ma dostać chiński kredyt pod obligacje.

Jednak jak pisze gazeta Kommersant „ chińskim przedsiębiorcom nie podoba się słaba infrastruktura Władywostoku; drożyzna w usługach transportowych, słabe standardy techniczne i niska efektywność zarządzania miejscowej administracji".

Na razie największą inwestycją na Dalekim Wschodzie Rosji z udziałem kapitału zagranicznego (Chiny) jest budowa rafinerii za 123 mld rubli. W sumie na 18 wniosków złożonych na inwestycje w dalekowschodniej strefie Priamurska - 9 pochodzi od chińskich firm; 2 od japońskich a pozostałe - z Australii, Singapuru, Włoch i Litwy.