Premier Grecji Alexis Tsipras chce rozdać 1,4 mld euro mieszkańcom jako socjalną dywidendę dla wszystkich dotkniętych przez politykę oszczędności. O zamiarach, jakie ma rząd, Tsipras poinformował w poniedziałkowym telewizyjnym przemówieniu do obywateli. Według premiera pieniądze trafią do co najmniej 3,4 mln Greków (Grecja ma 11 milionów mieszkańców).

Większość pieniędzy, 720 milionów euro, ma trafić do Greków w połowie grudnia jako jednorazowa, zwolniona od podatku wypłata zasiłku. Rozmiar zasiłku ma wynosić od 200 do 900 euro i ma być zależny od dochodu i zamożności adresata tej jednorazowej pomocy. Pieniądze mają pochodzić z nadwyżki budżetowej, jaką udało się greckiemu rządowi uzyskać. Nadwyżka ta nie uwzględnia jednak, jak zauważa „Washington Post” kosztów obsługi długów, jakie musi spłacać Grecja.

Kolejne 315 milionów euro ma trafić do emerytów, który Tsipras chce zrekompensować „niesprawiedliwe kontrybucje” płacone w latach 2012-2016. W tych latach grecki kryzys był najostrzejszy i mocno dotknął właśnie greckich emerytów.

Nie wszystkie pieniądze trafią bezpośrednio do obywateli. 360 milionów euro rząd Tsiprasa chce przekazać największemu dostawcy energii w Grecji, by zapobiec podwyżkom cen energii elektrycznej dla ludności.

Wypłaty dla mieszkańców nie zostały w pełni zaakceptowane przez wierzycieli Grecji, ale też nie zostały odrzucone. Jednak CNBC informuje, że co do zasady, przekazanie części nadwyżki budżetowej obywatelom jest zgodne z linią postępowania wierzycieli.

- Omawialiśmy te pomysły z greckim rządem. Wydają się zasadniczo zgodne z linią postępowania, ale nie skończyliśmy jeszcze rozmów na ten temat – powiedział CNBC rzecznik KE, który dodał, że propozycje Tsiprasa będą jeszcze poddawane pod dyskusję.

Grecja korzysta aktualnie z trzeciego już programu pomocowego ratującego finanse tego państwa. Choć przyczynia się on do stabilizacji budżetu i finansów, to równocześnie przyczynił się także do pauperyzacji społeczeństwa.