Reklama

Drobni inwestorzy kontra spółki

Akcjonariusze mniejszościowi z reguły są na wagę złota. Ale co zrobić, gdy nadużywają swoich praw i szkodzą spółkom?
Inwestorzy mniejszościowi często nadużywają swoich praw, by blokować niekorzystne dla siebie rozwiąz

Inwestorzy mniejszościowi często nadużywają swoich praw, by blokować niekorzystne dla siebie rozwiązania

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Szantaż korporacyjny to nie tylko teoria. Możemy się z nim spotkać również w spółkach notowanych na warszawskiej giełdzie. Niekiedy przybiera zupełnie otwarte formy. – Kiedy wchodziliśmy na giełdę, zgłosiła się do nas osoba, która groziła, że jeśli nie spełnimy jej żądań, to przygotuje raport oczerniający naszą firmę – opowiada przedstawiciel jednej z giełdowych spółek pragnący zachować anonimowość.

Czasem trudno jednoznacznie ocenić intencje wojujących akcjonariuszy. Części z nich zapewne przyświecają szczytne cele, ale nie brak i takich, którzy wytaczają powództwo np. o uchylenie lub stwierdzenie nieważności uchwały tylko po to, by wywrzeć presję na spółce. Historia pokazuje, że drobni inwestorzy toczą boje nawet z blue chips. Przykład? Michael Marbot, głosujący przeciwko uchwałom w Pekao, czy też Ryszard Zbrzyzny wojujący z KGHM. Z kolei kilka dni temu informację o zabezpieczeniu roszczenia poprzez wstrzymanie wykonania uchwał podało Gremi Media. Takie przypadki nie należą do rzadkości.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama