Z polsko-litewsko-rosyjskiego programu współpracy transgranicznej na lata 2007 – 2013 mogą być finansowane inwestycje m.in. z zakresu: ochrony środowiska, transportu, turystyki, wspierania współpracy małych i średnich firm oraz planowania przestrzennego. Głów-
nymi odbiorcami pomocy są samorządy. Budżet programu to 144 mln euro. Dodatkowo Rosja zaoferowała 44 mln euro ze swego budżetu.
Dotychczas nie wybrano jednak żadnych projektów do dofinansowania, a zgodnie z harmonogramem do końca br. powinny być wskazane inwestycje warte 84 mln euro. Jeśli tak się nie stanie, to pieniądze mogą przepaść.
– Program wymaga niezwłocznych decyzji. Ich brak może postawić pod znakiem zapytania nie tylko 84 mln euro, ale i realizację całego programu – podkreśla Marceli Niezgoda, wiceminister rozwoju regionalnego. Polski resort rozwoju regionalnego zarządza programem, ale wszystkie decyzje podejmują razem trzy państwa.
132 mln euro to wkład Unii Europejskiej do wspólnego programu dla Litwy, Polski i Rosji
Choć w połowie września skończył się pierwszy nabór projektów, w którym złożono 190 wniosków na 250 mln euro przy budżecie 61 mln euro, to dotychczas nie wybrano ani jednego przedsięwzięcia. Próbowano to zrobić na początku tego tygodnia w Warszawie podczas posiedzenia wspólnego komitetu monitorującego program, ale spotkanie zakończyło się fiaskiem, po którym polscy członkowie komitetu oraz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wydali specjalne oświadczenie dotyczące zagrożenia uruchomienia programu.
– Naszym partnerom przedstawiliśmy trzy różne propozycje projektów do zatwierdzenia, ale żadna nie została zaakceptowana. Rosjanie i Litwini nie byli skłonni do negocjacji – mówi Niezgoda.