Zrównoważony rozwój i zamykanie obiegu mogą być szansą dla firm

Unijne regulacje, które mają doprowadzić do gospodarki obiegu zamkniętego, oznaczają nie tylko nowe, kosztowne wyzwania dla biznesu. Przy umiejętnym podejściu do zmian mogą na nich skorzystać zarówno duże spółki, jak i małe innowacyjne firmy, w tym start-upy.

Publikacja: 26.02.2023 21:00

Na nowe regulacje z obszaru ESG warto spojrzeć nie tylko pod kątem kosztów, ale także wymiernych korzyści, w tym zysków i oszczędności finansowych. Niestety, na razie niewiele polskich firm tak robi – zgadzali się eksperci i praktycy biznesu uczestniczący w debacie „Zrównoważony rozwój i gospodarka o obiegu zamkniętym jako rozwojowa szansa polskich firm”.

– Takie podejście to na razie przyszłość, chociaż mamy w Polsce rosnącą grupę firm, które już dostrzegły w praktyce, że procesy transformacji mogą być dla nich korzystne z punktu widzenia biznesowego, w tym pozycji rynkowej i przewag konkurencyjnych – mówił prof. Bolesław Rok, dyrektor Centrum Badań Przedsiębiorczości Pozytywnego Wpływu w Katedrze Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Zastrzegał jednocześnie, że ta grupa firm – liderów zmian w zakresie dekarbonizacji czy zamykania obiegu – wciąż jest niewielka. Wiele dużych przedsiębiorstw nie podjęło jeszcze tego wyzwania w wystarczającym stopniu, a obok nich jest mnóstwo mniejszych firm, które dopiero zaczynają się uczyć ESG.

Wzrost świadomości

– O ile są w Polsce liderzy rynku, którzy mają wiedzę i motywację do zmian, płynącą nie tyle z regulacji, ile z chęci budowania swojej przewagi konkurencyjnej, o tyle luka wiedzy do uzupełnienia wciąż jest bardzo duża – potwierdzała Agnieszka Skorupińska, wiceprzewodnicząca Komitetu ds. ESG przy Krajowej Izbie Gospodarczej i partnerka w kancelarii CMS Polska. Zaznaczała, że choć także wśród małych i średnich firm są liderzy ESG, to większość tych firm nie wie, co dla nich oznaczają nowe regulacje. Czują się zagubione, choć i tak ich świadomość znacząco wzrosła w ostatnim roku, m.in. z pomocą szkoleń czy webinarów organizowanych przez KIG.

Filip Piotrowski, ekspert Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste, wskazywał też inne powody rosnącej świadomości firm, także tych średnich i małych. Według niego do biznesu zaczyna docierać fakt, że zmiany są nieuchronne, że nadciągają regulacje prawne, które bardzo dużo zmienią w kwestii zamykania obiegu i odpowiedzialności przedsiębiorstw. Jednocześnie coraz bardziej widać, że tych zmian chcą konsumenci. – Widzimy to nie tylko w badaniach, ale także w rosnącej popularności działań naszego stowarzyszenia i takich akcji, jak np. pójście do kawiarni z własnym kubkiem – mówił Filip Piotrowski. Zaznaczał jednak, że nawet liczne oddolne działania nie zmienią sytuacji makro, do której potrzebna jest zmiana systemowa.

Taka zmiana nie uda się bez odpowiednich regulacji, które liderzy rynku uwzględniają już w swoich strategiach ESG. Jak jednak zwracała uwagę Ewa Janczukowicz-Cichosz, ekspertka ds. zrównoważonego rozwoju w LPP, chociaż strategia ESG w firmie musi uwzględniać zmiany regulacyjne wprowadzane w Unii Europejskiej, to jednocześnie nie powinna być tylko odpowiedzią na unijne przepisy. Ważne, by ją wykorzystać jako swoją szansę biznesową; szansę na poszerzenie swego rynku, na dotarcie do zupełnie nowych grup odbiorców.

Takie podejście ma LPP, gdzie strategia zrównoważonego rozwoju wpisana jest w DNA firmy, a także w jej ogólną strategię, opartą na trzech filarach. Pierwszym są działania ESG, drugim – omnichannel, czyli ścisłe połączenie sprzedaży stacjonarnej ze sprzedażą online, zaś trzecim – rodzinny charakter spółki. – Bardzo mocno podkreślamy, że jesteśmy polską firmą rodzinną – mówiła ekspertka LPP. Przyznała też, że strategiczne podejście do ESG oznacza także wyzwania – odpowiedzialna decyzja LPP o zamknięciu szybko rosnącego biznesu w Rosji po jej agresji na Ukrainę oznaczała utratę znaczącej części przychodów.

Jednak zaangażowanie w ESG przynosi też firmie dużo korzyści. Widać to np. w relacjach z inwestorami, którzy coraz bardziej szczegółowo pytają o to, jak LPP radzi sobie z wyzwaniami klimatycznymi, jak obniża emisje CO2 w całym łańcuchu wartości.

Wyprzedzająca reakcja

– Posiadanie i realizacja strategii ESG zwiększa naszą wiarygodność i transparentność. Sprawia też, że jesteśmy bardziej wiarygodnym pracodawcą, co pozwala nam pozyskiwać najlepsze talenty z rynku pracy – mówiła Ewa Janczukowicz-Cichosz. Odpowiedzialne podejście do ESG przynosi też wymierne korzyści finansowe – umowa o zakupie zielonej energii z farm wiatrowych, którą LPP zawarła jeszcze w 2021 r., pomaga teraz spółce uniknąć skutków gwałtownego wzrostu cen energii.

Podobne doświadczenia ma Danone, gdzie podpisane wcześniej długoletnie kontrakty na dostawy energii wiatrowej przekładają się teraz na znaczące oszczędności. Jak podkreślała Paulina Kaczmarek, kierowniczka działu zrównoważonego rozwoju w Danone, oszczędzanie zasobów i zamykanie obiegu surowców to jedne z ważniejszych działań, które mogą prowadzić do korzyści ekonomicznych. Wprawdzie krótkoterminowo zmiana modelu biznesowego wiąże się z inwestycjami, lecz z perspektywy nadchodzących regulacji, trendów konsumenckich czy innowacji jest to jedyny właściwy kierunek.

Dla należącej do Danone spółki Żywiec Zdrój taką dużą zmianą będzie ustawa wprowadzająca system kaucyjny, która od 2025 r. wywoła prawdziwą rewolucję opakowaniową. W kontekście ESG bardzo ważne dla branży spożywczej są też wyzwania dotyczące zasobów żywności i ograniczenie marnowania gotowych produktów. Ma w tym pomóc wprowadzana przez Danone zmiana dat na opakowaniach. Zamiast „należy spożyć do” pojawia się tam napis „najlepiej spożyć przed”, co powinno ograniczyć wyrzucanie dobrych wciąż produktów, tuż po wskazanej przez producenta dacie.

O potrzebie aktywnej, wyprzedzającej reakcji na nadchodzące zmiany prośrodowiskowe mówiła też Ewa Janczukowicz-Cichosz. Przypomniała, że zgodnie z ogłoszoną w marcu 2022 r. unijną strategią dla zrównoważonych tekstyliów moda ma pochodzić z recyklingu i nadawać się do recyklingu, a także być trwała i przystępna cenowo. Od 2025 r. firmy wprowadzające odzież na rynek będą uiszczały opłatę ekomodulacyjną uzależnioną od tego, jak zrównoważone będą ich produkty. – Przygotowując się do tych regulacji, LPP już teraz częściej korzysta z materiałów bardziej przyjaznych środowisku – w tym bawełny organicznej, biodegradowalnych włókien wiskozowych, poliestru z recyklingu czy materiałów powstałych z recyklingu resztek poprodukcyjnych wełny i bawełny. Przyszłością mody jest jej wielokrotny obieg, czyli tzw. cyrkularność. Naszą rolę widzimy więc w rozwoju technologii recyklingu, które dziś zwłaszcza dla mieszanek materiałowych wciąż pozostają wyzwaniem – mówiła ekspertka LPP.

Czas na innowacje

Niestety, w branży tekstylnej nie ma na razie technologii, które umożliwiałyby opłacalny recykling na dużą skalę. Dlatego też zgodnie ze swoją strategią w zeszłym roku LPP nawiązała współpracę z polskim start-upem Use Waste, z którym rozwija innowacyjną technologię recyklingu poliestru, tak by można było z zużytego ubrania stworzyć nowe. Na potrzebę – korzystnej dla obu stron – współpracy dużych firm ze start-upami pozytywnego wpływu (które rozwijają innowacje wspierające ESG) zwracał uwagę prof. Rok. Przypominał, że w Polsce rynek tych start-upów bardzo szybko rośnie i to praktycznie w każdej branży. Młode firmy oferują innowacje produktowe i procesowe, które mogą przynieść przełomową zmianę modelu biznesowego firm.

Niestety, duże firmy w Polsce zbyt rzadko są gotowe do współpracy z innowacyjnymi start-upami, chociaż takie biznesowe partnerstwo byłoby dla nich bardzo korzystne, szczególnie dla przedsiębiorstw mało zaawansowanych w zrównoważonym rozwoju. Z kolei start-upom taka współpraca pozwoliłaby na szybsze skalowanie biznesu. To samo dotyczy też firm małych i średnich – wiele z nich ma ciekawe, innowacyjne rozwiązania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Nie mogą jednak przebić się z nimi na rynku bez partnerstwa z dużymi spółkami. – To dzisiaj jedno z największych wyzwań polskich firm – zaznaczał prof. Rok. Zdaniem Filipa Piotrowskiego zachętą do takiej współpracy będą teraz unijne regulacje, które wymuszą zmiany w wielu sektorach. Wejście w życie nowej regulacji opakowaniowej, wprowadzanej już w formie rozporządzenia, które pojawi się w polskim prawie niejako automatycznie, dla wielu branż, w tym spożywczej, oznacza rewolucję, która zmusi duże firmy do współpracy z innowacyjnymi start-upami. Rewolucją będą wymagane w 2030 r. poziomy odbioru opakowań wielorazowych zwrotnych, co stwarza ogromne pole do popisu dla start-upów oferujących tu gotowe innowacyjne rozwiązania.

Edukacja otoczenia

Jak zaznaczała Agnieszka Skorupińska, polski krajobraz biznesowy zmieni dyrektywa CSRD, która weszła już w życie na początku tego roku. Nie tylko zobowiąże ona znacznie więcej spółek (w tym duże niegiełdowe) do raportowania ESG w nieporównywalnie większym zakresie niż obecnie, ale też dotknie zdecydowaną większość podmiotów. Firmy raportujące będą bowiem musiały podawać dane ze swojego łańcucha wartości.

– Duże firmy mają największy wpływ na otoczenie – zgadzała się Paulina Kaczmarek, zaznaczając, że spółki z grupy Danone mają wobec swoich dostawców także wymagania dotyczące zrównoważonego rozwoju. Na budowanie społecznej i ekologicznej świadomości swoich partnerów biznesowych zwraca też dużą uwagę LPP. Bardzo ważna jest też dla niej edukacja klientów. – Chcemy im uświadamiać, że ich wybory w sklepie mają wpływ na klimat – podkreślała ekspertka LPP.

Spółka od ponad pięciu lat ma specjalne kolekcje ze zrównoważonych materiałów (nie są droższe od pozostałych), a w ubiegłorocznej kampanii „Dbaj o ubranie” uświadamiała konsumentów, że dbając o odzież, przyczyniają się do ochrony klimatu.

Na nowe regulacje z obszaru ESG warto spojrzeć nie tylko pod kątem kosztów, ale także wymiernych korzyści, w tym zysków i oszczędności finansowych. Niestety, na razie niewiele polskich firm tak robi – zgadzali się eksperci i praktycy biznesu uczestniczący w debacie „Zrównoważony rozwój i gospodarka o obiegu zamkniętym jako rozwojowa szansa polskich firm”.

– Takie podejście to na razie przyszłość, chociaż mamy w Polsce rosnącą grupę firm, które już dostrzegły w praktyce, że procesy transformacji mogą być dla nich korzystne z punktu widzenia biznesowego, w tym pozycji rynkowej i przewag konkurencyjnych – mówił prof. Bolesław Rok, dyrektor Centrum Badań Przedsiębiorczości Pozytywnego Wpływu w Katedrze Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Zastrzegał jednocześnie, że ta grupa firm – liderów zmian w zakresie dekarbonizacji czy zamykania obiegu – wciąż jest niewielka. Wiele dużych przedsiębiorstw nie podjęło jeszcze tego wyzwania w wystarczającym stopniu, a obok nich jest mnóstwo mniejszych firm, które dopiero zaczynają się uczyć ESG.

Pozostało 88% artykułu
Materiał partnera
AI w ESG: wielkie nadzieje, sporo niepewności
Materiał partnera
Jak sfinansować transformację ESG w polskich firmach?
Materiał partnera
ESG w łańcuchu dostaw: edukacja jest ważna, ale potrzebne jest też wsparcie regulacyjne
Materiał partnera
ESG w centrum uwagi polityków i biznesu
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Materiał partnera
Cyfryzacja służby zdrowia? Tak, ale bez pochopnych decyzji
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży