Jak Polacy podchodzą do zdrowia po trzech falach koronawirusa? Zmieniło się ich podejście?

Tak. Widzimy, że Polacy coraz bardziej patrzą na swoje zdrowie w sposób holistyczny. To już nie jest tylko wizyta w gabinecie lekarskim, ale też wszystko to, co poprzedza tę wizytę, a nawet czasami ją zastępuje.

Widzimy, że osoby aktywne szybciej wracają do zdrowia i ogólnie są zdrowsze. Zachęcamy do ruchu i inwestujemy w rozwój tego typu podejścia Polaków do zdrowia.

Na ile zmieniają się złe nawyki Polaków?

Promujemy zdrowy tryb życia. Chcemy, żeby wszyscy się do niego adaptowali. Nie jest to proste. Jednak widzimy, że po otwarciu klubów sportowych coraz więcej osób podejmuje aktywność. Jeszcze nie wszyscy. Pracodawcy mają obawy, czy powinni inwestować w pakiety sportowe i namawiać pracowników do ćwiczeń. My gorąco do tego namawiamy, bo Polak, który aktywnie uprawia sport, jest zdrowszy i szybciej wraca do zdrowia po chorobie. Namawiamy, żeby wracać do aktywności sportowej. Ci, którzy jeszcze tego nie próbowali, powinni zacząć. W klubach sportowych widać, że coraz więcej osób inwestuje w ruch. Znajomy trener pływania powiedział, że takiego zainteresowania lekcjami pływania jeszcze nie miał. To dobry znak.

W jaki sposób rozwijacie ofertę usług sportu i rekreacji?

Medicover jest znany z obszaru zdrowia od lat, na tym wyrośliśmy. Trzy lata temu przejęliśmy biznes, który teraz nazywa się Medicover Sport. W jego ramach oferujemy pakiety sportowe dla pracowników w ramach oferty b2b. Rozwijając tę ofertę, zauważyliśmy, że powinniśmy zainwestować w kluby sportowe. Zainwestowaliśmy już w dwie sieci, a trzecią robimy wspólnie w ramach franczyzy. Mamy trzy duże sieci, które rozwijają się dynamicznie i oferują fajne zajęcia nie tylko siłowe, ale też grupowe. Z oferty mogą też skorzystać indywidualni klienci. To są kluby fitness.

W czasie pandemii takie kluby były zamykane. Nie baliście się ryzyka?

Kluby otworzyliśmy już pierwszego dnia, kiedy było to możliwe. Inwestycja była ryzykowna, bo kluby nie pracowały i przynosiły straty. Jednak patrzymy na to holistycznie i długofalowo. Nie jest to inwestycja na rok czy pięć lat. To długofalowa inwestycja. Doszliśmy do wniosku, że warto w to zainwestować. Jeśli chcemy dbać o zdrowie naszych klientów, to taka inwestycja opłaci się im i nam.

Patrząc na statystyki aktywności Polaków, to jest grupa młodych ludzi, którzy skończyli studia i ich aktywność sportowa siada. Jest sposób, żeby ich zachęcić do uprawiania sportu?

Nie jest to bardzo proste, nie ma gotowej recepty. W Medicover robimy raport zdrowia dla firm pt. „Praca. Zdrowie. Ekonomia". Widzimy na przykład, ile osób ma nadwagę czy otyłość. Informujemy o tym pracodawcę, jednocześnie proponując rozwiązania na przykład w ramach seminariów, które tłumaczą, jak należy zmienić tryb życia czy odżywiania. Mamy porady dietetyków, nawet platformę Medicover Dieta, na której można dobrać sobie odpowiednią dietę, włącznie z przepisami, jak zrobić właściwe jedzenie. Namawiamy też do aktywności sportowej.

W klubie pracujemy, żeby oferta była dopasowana do wszystkich. Nie tylko tych, którzy chcą wyciskać duże ciężary, ale też tych, co chcą się trochę poruszać. Pierwszy krok jest zawsze trudny, my chcemy to ułatwić. Nasi lekarze na receptę przepisują aktywność fizyczną. Zapraszają do klubów, gdy widzą, że dana osoba powinna zacząć się ruszać. Zaczynamy od małych kroków, ale doprowadzimy do tego, że nasze ciało zacznie się zmieniać. To daje motywację, żeby kontynuować.

A dla seniorów macie jakąś ofertę?

Zachęcamy też seniorów. Czasami mamy specjalne promocje dla nich. Gdy jeżdżę i oglądam kluby, to miło się patrzy, bo jest dużo seniorów, którzy ćwiczą. Gdy biegam na świeżym powietrzu, też często widzę osoby dużo starsze ode mnie i patrzę na to z podziwem.

Partner rozmowy: Medicover