Światowa gospodarka zmaga się z poważnymi wyzwaniami. Problemy nie omijają także Unii Europejskiej.

Państwa poszukują nowych impulsów rozwojowych, które umożliwią ożywienie gospodarcze. Tylko po jakie środki w walce o wzrost gospodarczy sięgnąć? Jaki jest przepis na sukces w czasach niepokoju i niepewności dla globalnej gospodarki?

O tym dyskutowali w środę Christian, Friis Bach, podsekretarz generalny ONZ, Dawid Jackiewicz, minister Skarbu Państwa, Jan Mladek, minister przemysłu i handlu Czech, Penelope Naas, dyrektor i regionalny menedżer ds. public affairs i stabilności w UPS Europe, oraz Adam Sawicki, szef T-Mobile Polska.

– Czy mamy nowy czas, punkt zwrotny, czas przedefiniowania? – pytał Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „wSieci" prowadzący dyskusję.

Zdaniem Christiana Frissa Bacha, podsekretarza generalnego ONZ, świat jest dziś w momencie, który może przedefiniować narody, obywateli, czy wręcz świat, podobnym do sytuacji z pierwszej połowy XX w., gdy kontynent ucierpiał najpierw za sprawą pierwszej, a niedługo potem drugiej wojny światowej.

– Mamy kryzysy ekonomiczne, migracje, konflikty państw, topnieje zaufanie między nimi. Rozsypują się przymierza, kraje łamią porozumienia regionalne i międzynarodowe. To bardzo niepokojące. Nie mogę wypowiadać się na temat sankcji ekonomicznych, bo nie robimy tego w ONZ, ale mogę powiedzieć, że historia uczy, iż nie jest to droga do rozwoju Europy. Prawdziwym rozwiązaniem jest silniejsza integracja gospodarcza – mówił Bach. Jego zdaniem organizacja terrorystyczna ISIS osiąga właśnie powoli swoje cele.

– Czy wystarczy chcieć? – pytał Jacek Karnowski.

Jan Mladek, minister ds. przemysłu i handlu Czech, wskazywał na wyzwania, jakie niosą uwarunkowanie gospodarcze.

– W Czechach nie toczymy debaty, czy wybrać drogę globalizacji. Jesteśmy małym krajem żyjącym z eksportu i potrzebujemy otwartych granic. Naszym największym sukcesem oprócz wzrostu gospodarczego jest najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej. Przegoniliśmy w tym roku Niemcy. Firmy walczą o pracowników. Mimo to społeczeństwo nie jest całkowicie szczęśliwe. Prawdopodobnie z tego powodu, że nasz duży sąsiad ma problemy z uchodźcami i zastanawia się, jaka będzie przyszłość. Nadchodzi wiele wyzwań – mówił Mladek.

Według niego Czechy stoją teraz przed wyborem. Potrzebują rąk do pracy i rozważają rekrutację pracowników spośród cudzoziemców. Największą grupą obcokrajowców w tym kraju są Ukraińcy (stanowią ok. 1 proc. mieszkańców). – Protestują związki zawodowe, ponieważ ich zdaniem jest to czas na podwyżki płac – mówił Mladek.

Wyzwania płyną także według czeskiego ministra z tzw. przemysłu 4.0, w którym rośnie znaczenie pracy maszyn.

– Jedną z gałęzi gospodarki, której najszybciej dotknie przemysł 4.0, będzie branża motoryzacyjna odpowiadająca za 8 proc. czeskiego PKB – mówił minister.

Mladek nie ukrywał, że Czechy są zależne od Niemiec, które stawiają na przemysł 4.0. Wskazywał, że aby zaistnieć na tym polu, każdy kraj potrzebuje pracowników 4.0 oraz edukacji 4.0, a osiągnięcie tych celów nie jest łatwe.

– Globalizacja może być łatwiejsza dla małych państw, ponieważ historycznie nie do nas należy stanowienie zasad, my je przyjmujemy. Gdy duże kraje przestają móc dyktować warunki, czują frustrację. My nie. Zawsze byliśmy w tej sytuacji – mówił minister.

Rokas Masiulis, minister ds. energii Litwy, rysował obraz kraju, który mimo sąsiedztwa silnego sąsiada próbuje uniezależnić się od rosyjskich dostaw gazu i inwestuje w energetykę, dbając o wykształcenie i wprowadzając mechanizmy antykorupcyjne wśród pracowników. – Zmiany strukturalne były kosztowne, ale obecnie mamy jedne z najniższych cen gazu i energii w Europie – mówił Rokas Masilius.

Jak definiuje wyzwania i zagrożenia Polska? Zdaniem ministra skarbu Dawida Jackiewicza Wspólnota Europejska jest w kryzysie, największym, z jakim przyszło się jej do tej pory zmierzyć na przestrzeni kilkudziesięciu lat.

– Chodzi o kryzys zaufania, z którym państwa członkowskie mogą sobie nie poradzić. Gdy pada pytanie, czy jesteśmy gotowi do dalszej integracji i zacieśniania więzów, odpowiem: stuprocentowej gotowości nie ma – mówił Dawid Jackiewicz.

Jego zdaniem coraz częściej mamy do czynienia z pogwałceniem zasad współpracy na rzecz egoistycznych interesów.

– Jeśli najsilniejsze gospodarki oczekują większej integracji, to muszą być wrażliwsze na interesy mniejszych państw – mówił Jackiewicz.

Penelope Naas przekonywała, że wzrost gospodarczy w czasach niepewności jest możliwy. Podawała przykład własnej firmy. – Odkryliśmy siłę jednolitego rynku europejskiego – mówiła Naas.

Zdaniem Adama Sawickiego, szefa T-Mobile, globalizacja i patriotyzm gospodarczy się nie wykluczają. Wyraził przy tym opinię, że młode pokolenie mentalnie jest częścią gospodarki globalnej.

– Nie da się mu odebrać tego poczucia nowym pokoleniom – mówił Adam Sawicki.