Umowa między jednym z największych funduszy private equity w Europie Środkowo-Wschodniej – Innova Capital – a amerykańskim GE Money została podpisana w piątek. Cena transakcji nie jest i prawdopodobnie nie będzie znana. – Strony zdecydowały, że nie ujawnią kwoty, za jaką sprzedano Expandera – mówi Krzysztof Kulig, partner w Innova Capital.

Zanim doszło do tej transakcji, w mediach spekulowano, że pośrednik wart jest nawet 700 mln zł. Jak się jednak dowiedziała „Rz", suma, jaką zapłacił fundusz, jest znacznie niższa od tej wyceny (według której 60 proc. warte byłoby 420 mln). – Chcemy, aby Expander pozostał niezależnym pośrednikiem i zyskał dominującą pozycję na polskim rynku. Będziemy także rozwijać działalność w regionie. W grę wchodzi Europa Środkowa, Wschodnia oraz Południowo-Wschodnia – mówi Krzysztof Kulig. Działalność Expandera będzie w dalszym ciągu się koncentrować na rynku kredytów hipotecznych, produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych.

Przedstawiciele Innova Capital twierdzą, że horyzont inwestycyjny funduszu to pięć lat. Nie wykluczają też wprowadzenia Expandera na giełdę. Jednak zdaniem ekspertów jest mało prawdopodobne, aby nowy inwestor strategiczny tak długo zamierzał pozostać zaangażowany w spółkę. Możliwy jest za to szybki rozwój i podniesienie wartości firmy oraz jej sprzedaż.

O poszukiwaniu inwestora strategicznego dla Expandera GE Money poinformowało w tym roku. Zdziwiło to finansistów. Amerykanom nie brak bowiem pieniędzy na rozwój takiej firmy. Poza tym jej działalność dobrze się komponowała z tym, co robi w Polsce GE Money Bank.

O tym, w co zainwestuje pieniądze pozyskane ze sprzedaży udziałów w Expanderze, GE Money mówi niechętnie. – Środki zamierzamy reinwestować w Europie Środkowo-Wschodniej. Chcemy stać się uniwersalnym bankiem w regionie – mówi enigmatycznie Yvonne Iwaniuk, rzecznik prasowy GE Money w centralnej i wschodniej Europie.

Expander jest pierwszym pośrednikiem, który nie tylko oferował produkty finansowe, ale zaczął doradzać swoim klientom. To był świetny pomysł, bo Polacy zaczynali się gubić w gąszczu bankowych kredytów oraz funduszy inwestycyjnych. Pracownik Expandera, nazwany doradcą, ma za zadanie wybrać najlepszą i oczywiście najtańszą ofertę. Boom na rynku kredytów mieszkaniowych i coraz lepsze wyniki funduszy inwestycyjnych sprawiły, że w Expanderze zaczęły się pojawiać kolejki.

Dla Expandera pracuje obecnie 285 doradców. 200 z nich jest zatrudnionych w 31 własnych oddziałach pośrednika. Ponad 80 działa poprzez 26 placówek partnerskich, a ok. 30 to tzw. doradcy mobilni. Firma postanowiła rozszerzyć sieć oddziałów i nie koncentrować się tylko na dużych miastach.