Raport „2016 Social Development Goals Index" (SDG) opracowany został na zlecenie ONZ przez niemiecką Fundację Bertelsmanna. Ocenia postępy 149 krajów w osiągnięciu 17 celów zrównoważonego rozwoju ONZ. Cele te ONZ wypracowała we wrześniu. Mają one do 2030 r. doprowadzić do „zwalczania ubóstwa i nierówności oraz przeciwdziałania zmianom klimatu" na świecie.
Raport ocenia m.in. tempo wzrostu gospodarczego, rynek pracy, wykorzystanie zielonej energii, odpowiedzialną konsumpcję i produkcję; równości płci, poziom biedy, jakość ochrony zdrowia, edukacji, a także działania na rzecz ochrony klimatu i zasobów naturalnych na lądzie i pod wodą.
Liderem rankingu jest Szwecja, a na podium znalazły się też Dania i Norwegia. Tuż za nimi jest Finlandia. A w pierwszej dziesiątce znajduje się także Islandia (9. pozycja). Pierwszą dziesiątkę oprócz państw nordyckich tworzą bogate kraje europejskie – Szwajcaria, Niemcy, Austria, Holandia i Wielka Brytania (10. pozycja).
„Kraje skandynawskie znalazły się na czele rankingu, co oznacza, że są bliskie osiągnięcia wszystkich celów zrównoważonego rozwoju do 2030 r." – piszą autorzy raportu. Zwracają uwagę, że najwięcej do zrobienia mają w energetyce. Muszą zmniejszyć emisję CO2 i przekształcić systemy energetyczne z wysokoemisyjnych na niskoemisyjne z większym wykorzystaniem źródeł odnawialnych.
Wysoka pozycja krajów nordyckich nie jest zaskoczeniem, bo zrównoważony rozwój opiera się na trzech głównych filarach: rozwoju gospodarczym, społecznym i równowadze środowiskowej wspomaganej przez sprawny rząd. Brak tych filarów charakteryzuje najbiedniejsze państwa, stąd ich pozycja na dole zestawienia. Ranking zamyka Republika Środkowoafrykańska przed Liberią i Demokratyczną Republiką Konga.
Polska zajęła w rankingu 38. miejsce (68,9 pkt na 100). Gorzej wśród krajów Unii wypadła jedynie Rumunia (41. pozycja). Najwyżej w naszym regionie są Czesi (miejsce 15.).
Wśród kryteriów oceny, czyli 17 celów ONZ, najlepiej wypadliśmy w czystości wody i skanalizowaniu kraju (6. pozycja) oraz odpowiedzialnej konsumpcji i produkcji (12. miejsce). W środku stawki lokujemy się pod względem opieki zdrowotnej, jakości edukacji, poziomu biedy, rozwoju zrównoważonego miast oraz systemów komunikacji, wyrównywania nierówności i równości płci.
Natomiast najgorzej oceniony został stan naszego środowiska naturalnego, zarówno na lądzie, jak i pod wodą, działania na rzecz ochrony klimatu, system prawny, poziom innowacyjności, udział OZE w produkcji energii i... wzrost gospodarczy. Polskie władze za mało też współpracują z innymi krajami w dążeniu do zrównoważonego rozwoju.