Firma podaje, że Polacy 70 proc. budżetu świątecznego chcą wydać na żywność oraz prezenty. Najchętniej kupowane prezenty to kosmetyki i perfumy, a także zabawki i książki. Prawie połowa z nas dokona zakupów świątecznych przez internet.

– To więcej o 11 proc., czyli o ponad 200 zł, w porównaniu z kwotą, którą deklarowaliśmy rok wcześniej. Szczególnie widoczne zmiany dotyczą żywności, napojów oraz podróży. Głównym powodem zwiększenia wydatków są wzrosty cen w sklepach i na stacjach benzynowych, które dostrzega ponad 70 proc. społeczeństwa. Na te same produkty, które kupowaliśmy w zeszłym roku, w tym trzeba przeznaczyć więcej – wyjaśnia Anita Bielańska, dyrektor w dziale Konsultingu, liderka Consumer Industry w Deloitte.

Czytaj więcej

Groźna szarża inflacji. Od ponad 20 lat nie było tak źle

W drugim roku pandemii Polacy przewidują wzrost swoich wydatków okołoświątecznych.

Przede wszystkim zwiększy się koszyk związany z podróżami, na ten cel przeznaczymy średnio 333 zł, czyli o ponad 55 proc. więcej niż w minionym roku. Nie będziemy także oszczędzać na żywności i napojach. Zamierzamy wydać na nie 944 zł i średnio będzie to koszt o 10 proc. wyższy niż w ubiegłym roku. Z kolei prezenty pochłoną podobną do zeszłorocznej sumę 546 zł (wzrost o 2 proc.). Przyjemności oraz rozrywka będą nas kosztować średnio 306 zł (spadek o 3 proc.).

Niemal połowa Polaków ma zamiar spędzić przedświąteczny czas w domu i unikać miejsc publicznych. 35 proc. ograniczy wydatki na konsumpcję, zaś 32 proc. zredukuje liczbę wizyt w sklepach stacjonarnych.

Czytaj więcej

Jest najdrożej w XXI wieku. „Mówisz inflacja, myślisz Glapiński. I odwrotnie”

– Główną zmienną w zachowaniu Polaków w okresie świątecznym jest chęć spędzenia czasu w domu, unikanie publicznych miejsc, zrobienie świątecznych zakupów wcześniej, przy jednoczesnym ograniczeniu wizyt w sklepach stacjonarnych. Jest to oczywiście związane z pandemią COVID-19. Niemal trzy czwarte badanych spędzi święta w domu, 23 proc. u rodziny lub znajomych, a 3 proc. w podróży po Polsce lub za granicą – podsumowuje Anita Bielańska.