Reklama
Rozwiń
Reklama

Strajk greckich taksówkarzy i prawników

Wczoraj do strajkujących greckich prawników dołączyli taksówkarze. Dziś będą strajkować także nauczyciele. Wszyscy oni protestują przeciw nowym reformom

Aktualizacja: 15.04.2010 04:51 Publikacja: 14.04.2010 20:11

Strajk greckich taksówkarzy i prawników

Foto: Bloomberg

Grecki parlament uchwalił zmiany ustaw podatkowych. Chce dzięki temu walczyć z szarą strefą i podreperować budżet. Według ekonomistów nowe podatki zwiększą wpływy do budżetu o 5 – 10 mld euro rocznie. Premier Jeorjos Papandreu powiedział wczoraj w parlamencie, że zmiany w ustawie podatkowej to rewolucja, dzięki której kraj może uniknąć bankructwa.

Najwięcej kontrowersji wywołał zapis o zachowywaniu paragonów sklepowych. Parlament i rząd pozbawił też specjalnych ulg dla taksówkarzy, lekarzy i inżynierów. Właściciele domków letniskowych w Grecji, w tym tysiące Brytyjczyków i Niemców, musi się liczyć z tym, że zapłaci wyższy podatek od nieruchomości. Grecy opodatkowali także nieruchomości prawosławnej Cerkwi.

Grecja ma dostać pomoc od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Warunki tej pomocy budzą wątpliwości. To powoduje ponowny wzrost oprocentowania greckich obligacji.

Pakiet, który ma pomóc Grekom uporać się z kryzysem, tylko w tym roku wart jest 45 mld euro, kiedy do 30 mld z UE swoje 15 mld dołoży jeszcze MFW. Rynek zareagował na te wieści tak, jak oczekiwano – spadkiem oprocentowania greckich papierów, co umożliwia Grekom pożyczanie pieniędzy po niższych kosztach. Szybko jednak pojawiły się wątpliwości, zwłaszcza w Niemczech, dotyczące sposobu wypłacenia pieniędzy i tego, kto ma podejmować decyzję o uruchomieniu wypłat.

Swoje dorzuciła też agencja ratingowa Moody’s, sugerując, że znacznie większe są szanse na kolejne obniżenie ratingu kredytowego Grecji, niż na jego utrzymanie na obecnym poziomie BBB minus.

Reklama
Reklama

Koszty obsługi zadłużenia Grecji w I kwartale wzrosły o 14,5 proc., do 2,8 mld euro. Dwa dni wcześniej Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje sześciomiesięczne i roczne z oprocentowaniem na poziomie 5 proc., podczas gdy Portugalczycy, o których się mówi, że też mają kłopoty, sprzedali obligacje dwuletnie oprocentowane na 1,715 proc.

Analitycy uważają, że są małe szanse zablokowania wypłaty, co by skomplikowało życie Grekom, którzy są zmuszeni do wykupienia w maju obligacji wartych 8,5 mld euro. Z drugiej strony kanclerz Niemiec Angela Merkel nie jest chętna do pomagania Grekom przed wyborami regionalnymi 9 maja.

Zdaniem ekonomisty Joachima Strabatty, profesora z Uniwersytetu Tuebingen, pakiet grecki łamie przepisy unijne, ponieważ Grecy mają otrzymać kredyty oprocentowane poniżej ceny rynkowej. Profesor wręcz zapowiada zaskarżenie pakietu do sądu.

Finanse
Nowa metoda kradzieży na BLIK. Można nieświadomie zostać pośrednikiem przestępców
Finanse
CFO w globalnej firmie: ryzyko, innowacje i odpowiedzialność za przyszłość
Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Finanse
Rynek kapitałowy potrzebuje szczególnej uwagi również w czasie giełdowej hossy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama