Reklama

Spór BZ WBK z Caspar AM nabiera tempa

Coraz ostrzej na linii sporu o zarządzanie aktywami klientów

Publikacja: 08.09.2011 03:48

Jacek Marcinkowski, prezes BZ WBK AM

Jacek Marcinkowski, prezes BZ WBK AM

Foto: Fotorzepa

Po odrzuceniu przez Caspar Asset Management przesądowego wezwania do zaniechania nieuczciwej konkurencji i zapłaty 48,8 mln zł odszkodowania BZ WBK sięga po twarde argumenty. W odpowiedzi na przesądowe wezwanie BZ WBK Leszek Kasperski, prezes Caspar AM, były członek zarządu BZ WBK TFI, określił zarzucanie mu nieuczciwej konkurencji przez byłego pracodawcę jako bezpodstawne.

Sukcesy swojej firmy przypisuje wyłącznie„umiejętnościom sprawnie zarządzanej i wykwalifikowanej kadry pracowniczej". W ocenie Caspara BZ WBK dąży do przerzucenia na firmę założoną przez byłych pracowników odpowiedzialności za coraz gorsze wyniki zarządzania aktywami i malejącą liczbę klientów.

Na reakcję BZ WBK nie trzeba było długo czekać. Wczoraj firma wydała komunikat, w którym utrzymuje, że słabe stopy zwrotu portfeli inwestycyjnych i funduszy Arka to konsekwencja chybionych decyzji podjętych przez obecnych pracowników Caspara, gdy byli jeszcze zatrudnieni w Arce. Doprowadzili oni do zbyt wysokiego zaangażowania przekraczającego niekiedy 20 proc. liczby głosów na WZA w dobre fundamentalnie spółki o stosunkowo niewielkiej płynności, np. Agorę, Comarch, Orbis czy Rafako.

„Przesadna wiara zarządzających funduszami Arka Błażeja Bogdziewicza i Piotra Przedwojskiego (obecnie wiceprezesów Caspara) w perspektywy tych spółek oraz utrata z pola widzenia zasady rozproszenia ryzyka inwestycyjnego" skutkowała gorszymi stopami zwrotu, w momencie gdy ceny akcji tych spółek zaczęły spadać. Tę opinię potwierdzają Analizy Online.

– Kłopotem dla inwestorów stały się spółki, w których BZ WBK stało się głównym akcjonariuszem. Sporo spośród nietrafionych inwestycji pojawiło się w portfelu jeszcze przed zmianami personalnymi – czytamy w ratingu dla funduszu Arka Akcji z 6 maja br. Od zmiany zarządzających funduszami akcyjnymi BZ WBK zmniejsza zaangażowanie we wspomniane spółki. Tymczasem Leszek Kasperski uważa Błażeja Bogdziewicza i Piotra Przedwojskiego za siłę napędową założonej przez siebie firmy. – Ci zarządzający są bardzo dobrze rozpoznawalni na naszym rynku – zauważa i podkreśla, że wbrew temu, co uważa jego były pracodawca, to ich nazwiska przyciągają klientów, a nie próby nieuczciwego przeciągnięcia ich na swoją stronę.

Reklama
Reklama

Mimo że obie strony deklarują gotowość do ugodowego rozstrzygnięcia sporu, sprawa prawdopodobnie zakończy się w sądzie. Caspar szykuje się na debiut na New Connect, zapewnia jednak, że inwestorzy, którzy już kupili akcje spółki, nie mają się czego obawiać. – Z  inwestorami jesteśmy w stałym kontakcie. Nasi klienci mogą się czuć bezpiecznie. Także dlatego, że ich środki znajdują się na bankowych rachunkach powierniczych – przekonuje Kasperski. Jego spółka złożyła również wniosek o zgodę na utworzenie TFI.

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama