Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe spojrzenie na życie i twórczość Caravaggia prezentuje najnowszy film dokumentalny.
- W jaki sposób twórcy filmu integrują elementy biograficzne z fabularyzowaną narracją.
- Jak autoportrety artysty służą do głębszego zrozumienia jego wewnętrznego świata.
- Jak dokument redefiniuje wizerunek malarza, wychodząc poza utrwalone stereotypy.
- Na czym polega mistrzostwo Caravaggia w operowaniu światłem, cieniem i emocjami.
- Jakie egzystencjalne pytania o sztukę i dziedzictwo stawia bohater filmu.
Jest to 40. już film z popularnej brytyjskiej serii „Sztuka na ekranie”, którego producentem jest Phil Grabsky. „Caravaggio. Arcydzieła niepokornego geniusza” Grabsky także współreżyserował wraz z Davidem Bickerstaffem.
Realizacja filmu trwała 5 lat. Phil Grabsky na spotkaniu z publicznością w Warszawie mówił: – Od dłuższego czasu chciałem zrobić film o Caravaggiu. Dotychczas podstawą większości naszych filmów były wielkie wystawy jak np. w dokumencie „Turner i Constable. Rywale i wizjonerzy”, odnoszącym się do wystawy w Tate Britain w Londynie, czy „Nowy Vermeer. Wystawa wszech czasów” – o prezentacji w Rijksmuseum w Amsterdamie. Ale w przypadku Caravaggia większość jego dzieł znajduje się w kościołach w różnych miejscach, więc wiedziałem, że tym razem będzie to film biograficzny.
Nie byłem jednak zainteresowany zrobieniem czegoś, co już ktoś inny zrealizował wcześniej – mówił też. – Obejrzałem wszystkie filmy o Caravaggiu, jakie powstały i zauważyłem, że niewiele mówią one o artyście, za to dużo o jego nocnych rzymskich przygodach, a przecież to tylko fragment jego życia.
- Czy sztuka będzie moim wybawieniem – pyta ekranowy Caravaggio, w którego wciela się Jack Bannell
Autorzy pojechali do wszystkich lokacji, gdzie znajdują się dzieła Michelangelo Merisi da Caravaggia (1571–1610)) – do Mediolanu, Rzymu, Neapolu, na Sycylię i na Maltę.
Caravaggio z autoportretów
Twórcy dokumentu zdecydowali w jego narrację wpleść także fabularyzowany wątek. Częściowo więc o swoim życiu opowiada sam artysta, w którego wciela się Jack Bannell. Fizycznie aktor świetnie pasuje do postaci malarza, a czym przekonują przywołane jego autoportrety.
Jack Bannell w roli Caravaggia
Caravaggio malował swoje wizerunki w różnych sytuacjach. Na autoportrecie „Chory Bachus” (obecnie w Galerii Borghese w Rzymie) ma około 20 lat i prawdopodobnie cierpi na atak malarii. Obraz wydaje się zamierzonym kontrapunktem dla malarskich przedstawień pięknych młodzieńców, których w tym czasie często na zamówienie mecenasów portretował.
W kompozycji „Męczeństwo św. Mateusza”, którą ukończył w 1600 r. w kaplicy Contarellich w kościele San Luigi dei Francesi w Rzymie (było to jego pierwsze duże publiczne zamówienie, obejmujące w sumie trzy obrazy poświęcone życiu i powołaniu św. Mateusza) namalował siebie jako świadka tej wstrząsającej sceny. Jego twarz wyraża ból, współczucie i bezsilność wobec przemocy, jakby artysta dawał do zrozumienia, że jest zdolny współodczuwać cierpienie i stanąć po stronie skrzywdzonego.
Caravaggio „David z głową Goliata”, 1609-1610, Galeria Borghese w Rzymie
Natomiast w „Dawidzie z głową Goliata” (1609-10), powstałym w Neapolu, wcielił się w Goliata, dając własne rysy odciętej głowie, w czym nawiązywał zapewne do ciążącego nad nim samym wyroku śmierci za zabójstwo Ranuccia Tomassoniego w Rzymie w 1606 r.
Fikcja i prawda
Aktorskie monologi Jacka Bannella są fikcyjne, bo artysta nie zostawił żadnych zapisów ani listów, więc rekonstruowanie wydarzeń opiera się na zachowanych raportach policyjnych i sądowych odnotowujących udział porywczego Caravaggia w awanturach i bójkach, no i na dziełach artysty.
Niemniej ekranowe monologi Caravaggia wykraczają poza wątki sensacyjne, prowadząc do autorefleksyjnych rozrachunków artysty z życiem podczas jego ostatniej podróży, gdy wraca z kilkuletniej tułaczki do Rzymu, licząc na ułaskawienie papieża i odzyskanie miejsca wśród elit. A jednocześnie stawia pytania: – Gdybyś miał umrzeć jutro, jak zostałbyś zapamiętany? Co zrobiłeś, co ma jakiekolwiek znaczenie? A także: – Czy sztuka będzie moim wybawieniem?
Wbrew utrwalonym opiniom filmowy Caravaggio jest kimś więcej niż życiowym awanturnikiem, czy brutalnym paranoikiem. Jest inteligentnym, wrażliwym twórcą, bystrym obserwatorem ludzi i świata. I geniuszem świadomym swojej wielkości na miarę Leonarda, Michała Anioła i Rafaela, potrafiącym zjednać swym talentem mecenasów. A zarazem człowiekiem rozdzieranym przez wewnętrzne demony, pchające go na drogę występków i wykroczeń. Trudno zrozumieć, że na Malcie, gdzie mimo wygnania z Rzymu, szybko zdobył zaufanie rycerzy maltańskich, prestiżowe zamówienia i przywileje, tak łatwo znów je utracił, wdając się w kolejny konflikt. Mroczne tajemnice życia Caravaggia i niewyjaśnione okoliczności śmierci nadal pozostają i intrygują.
W oczach ekspertów
Dokument bardzo poszerza naszą wiedzę na temat dzieł, tworzonych z mistrzowską dramaturgią dzięki dynamicznej grze światła i cienia, przesyconych ludzkimi emocjami i religijnością, a zarazem otwartych na realizm obserwacji. Modelami wielu biblijnych postaci byli w dziełach Caravaggia zwykli ludzie z ulicy, często biedacy, jak choćby w „Siedmiu Uczynkach Milosierdzia” w kościele Pio Monte della Misericordia w Neapolu.
Czytaj więcej
O Złotą Palmę w Cannes powalczą w tym roku „Fatherland” Pawła Pawlikowskiego i „Historie równoległe” dwukrotnego zdobywcy Oscara, Asghara Farhadieg...
Znakomitymi przewodnikami są w filmie eksperci: Letizia Treves, dyrektor ds. badań w dziale starych mistrzów w domu aukcyjnym Christie’s; Helen Langdon, historyczka sztuki, autorka książki o Caravaggiu; Fabio Scaleatti, historyk sztuki, autor książek o wielkich mistrzach włoskiego malarstwa oraz artysta Stephen Nelson.
To dzięki ich komentarzom odkrywamy w obrazach Caravaggia mnóstwo znaczących szczegółów, jak np. w „Powołaniu św. Mateusza” gest ręki Chrystusa, nawiązujący do słynnej sceny stworzenia Adama, namalowanej w Kaplicy Sykstyńskiej przez Michała Anioła.
Film „Caravaggio. Arcydzieła niepokornego geniusza” prezentowany jest w kinach w całej Polsce (dystrybucja KinoMaestro.pl).)