„Dwa Brzegi” zmieniają lokalizację. Miasteczko Festiwalowe mieścić się będzie w Gminnym Zespole Szkół na ul. Szkolnej 1, czyli dalej od Rynku, choć w Kazimierzu – wszędzie jest blisko. Tam będą się odbywać pokazy najnowszych filmów w sekcji „Świat pod namiotem”, czyli najnowszych produkcji, które są odzwierciedleniem tematów ważnych dla twórców z Polski i ze świata. Sala pomieści tylko 150 widzów, codziennie odbędzie się w niej 6 seansów – podobnie jak dawniej w namiocie.

- Remont placu przy ul. Nadwiślańskiej, gdzie budowaliśmy festiwalowe miasteczko był od dawna wiadomy i nie jest to najważniejszy powód zmian – wyjaśnia Grażyna Torbicka, szefowa artystyczna „Dwóch Brzegów”. - Jeszcze istotniejsza okazała się w tym roku kwestia budżetu – znacznie niższe dotacje niż w ubiegłych latach. Nawet gdyby nie było szkolnych remontów, nie dalibyśmy rady postawić festiwalowego miasteczka, które jest kosztowne, bo wszystko trzeba za każdym razem zaczynać od zera – stawiać namioty z pełnym wyposażeniem i zabezpieczeniami, wynajmować projektory, nagłośnienie. Ceny wszelkich usług w tym roku są znacznie wyższe niż wcześniej, za to nasz budżet tegoroczny to jedna trzecia budżetu z lat ubiegłych.

Czytaj więcej

Ostatnie Dwa Brzegi?

Jeszcze w 2016 roku, projekcje odbywały się w dwóch namiotach – 6 w dużym i 5 w małym, a mogło je oglądać równocześnie około 1200 osób. W 2020 roku 14. edycja „Dwóch Brzegów” odbyła się w hybrydowej formule. Seanse zostały przeniesione do kina online, a z mobilnego studia były transmitowane spotkania z twórcami. W ubiegłym roku widzowie wrócili, ale już tylko do jednego, większego namiotu – z powodu problemów finansowych. Rekompensatę stanowiły seanse w urokliwym kinie plenerowym na Zamku, choć podatne było niestety, na kaprysy pogody.

Choć kłopoty finansowe zmusiły organizatorów do wielu zmian, to czas trwania imprezy pozostał taki sam – 8 dni. Niektóre filmy, potencjalnie najciekawsze dla widzów - będą pokazywane dwukrotnie. Tak będzie m.in. w przypadku filmu otwarcia i zamknięcia Festiwalu.

- Mamy dwa kina plenerowe: na Małym Rynku i na Zamku – uzupełnia Grażyna Torbicka. – Spotkania z gośćmi będą odbywały się w Sali Bursztynowej przy ul. Szkolnej 1 i w Dzwonnicy Kultury, w lepszych warunkach niż wcześniej. Jesteśmy bardziej „rozrzuceni” po mieście, ale to wcale nie jest minus. Niezmienny pozostaje poziom filmów i atrakcyjność zaproszonych gości. Zależało mi, by ich obecność stanowiła rekompensatę za inne niedogodności. Nawet jeśli nasi widzowie nie dostaną się na jakiś film, to będą mieli możliwość spotkania się z artystą, zadania mu pytań. Problemów z dostępnością do spotkań nie będzie, bo pojemność Sali Bursztynowej jest taka sama jak przeznaczonego do tego namiotu w poprzednich edycjach.

Mimo, że Kino Zamkowe pomieści 350 widzów, podobnie jak Kino na Małym Rynku, to jednak należy sądzić, że w tym roku mniej gości przyjedzie na „Dwa Brzegi”– tym bardziej, że już na drugi dzień od otwarcia internetowej sprzedaży biletów na poszczególne seanse – pula została niemal wyczerpana.

Są jednak i dobre strony takiej sytuacji. Kiedy w 2018 roku „Rz” rozmawiała z Piotrem Fąfrowiczem, kazimierskim artystą o jego odbywającej się w czasie imprezy wystawie, mówił m.in.: „Wystawa „Kazimierz na wesoło”, który zobaczą widzowie - wcale nie będzie wystawą zabawną. Pokażę, jak z normalnego, pięknego miejsca Kazimierz przeobraża się w wesołe miasteczko. Powoli robi się z niego Las Vegas, a życie staje się dla mieszkańców nie do zniesienia – tłumy ludzi, zadeptane, zajeżdżone wąwozy. Tempo zmian jest nie do wytrzymania”. I to się ma szansę zmienić.

W Kazimierzu Dolnym cyklicznie odbywa się wiele imprez m.in. Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych, Kazimiernikejszyn, Pardes Festiwal czy – od tego roku Kazimierski Festiwal Literacki. „Dwa Brzegi” były dotąd imprezą największą, a 15-letni staż ugruntował ich pozycję przemyślanej, starannie planowanej imprezy dla widzów, którzy przyjeżdżają nasycić się kinem skłaniającym do refleksji. Kusząca jest formuła „Dwóch Brzegów”. czyli kameralnej imprezy proponującej interdyscyplinarny, starannie wyselekcjonowany program. Większość festiwali stało się dziś molochami, które chcą pokazywać jak najwięcej bez namysłu nad tym, że widzowie coraz częściej opowiadają sobie co widzieli, a nie o tym dyskutują, bo każdy ogląda co innego. Wymuszona metamorfoza „Dwóch Brzegów” jest też szansą na pokazanie, że wartość Festiwalu nie polega na ilości, ale jakości autorskiej propozycji organizatora festiwalu. W czasach nadmiaru wszystkiego – taka formuła ma wartość nie do przecenienia.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Od początku festiwalu istnieje cykl „I Bóg stworzył aktora”, którego bohaterami byli m.in. Krystyna Janda, Stanisława Celińska, Janusz Gajos, Jerzy Stuhr, Marek Kondrat. W tym roku przyszedł czas na Jana Peszka. Będzie nie tylko spotkanie z nim i projekcje filmów z jego udziałem, ale, ale i możliwość obejrzenia słynnego monodramu „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego”. Z monodramem wystąpi też Julia Wyszyńska w swojej autorskiej „Fizyce kwantowej”. Atrakcją będzie koncert Ewy Bem na Zamku w Janowcu. W czasie festiwalu odbędzie się, tak jak i w poprzednich edycjach, Międzynarodowy Konkurs Filmów Krótkometrażowych, w którym o nagrody walczyć będzie 20 obrazów. Do tego wystawy i spotkania (m.in. Maciej Stuhr, Agata Buzek, Adam Woronowicz) - tak w Kazimierzu, jak i Męćmierzu.

Zapytana o trzy szczególnie atrakcyjne punkty filmowego programu Grażyna Torbicka mówi:

- A nie mogę wskazać więcej? – i wymienia fabuły: „Baby Broker” w reżyserii Hirokazu Koreedy, „Corsage” Marie Kreutzer, „The Eight Mountains” Felixa van Groeningena i Charlotte Vandermeersch, „Piękny poranek” Mii Hansen-Løve oraz dokument „Pisklaki” Lidii Dudy.

Festiwal „Dwa Brzegi” potrwa od 30 lipca do 7 sierpnia.