Reklama

Do widzenia, do jutra w kinie Kultura

Odrestaurowany debiut Janusza Morgensterna "Do widzenia, do jutra" w cyklu "Kino bez napisów" pokazuje od dziś Kultura

Aktualizacja: 02.08.2011 09:08 Publikacja: 02.08.2011 09:07

Zbigniew Cybulski i Teresa Tuszyńska jako para zakochana na chwilę

Zbigniew Cybulski i Teresa Tuszyńska jako para zakochana na chwilę

Foto: materiały prasowe

– Zaczęło się to tak, jak zaczynają się tego typu historie. Najzwyklej na świecie – zaczyna swoją opowieść filmowy Jacek (Zbigniew Cybulski).

Trochę romantyk, trochę artysta, z wyglądu „wieczny student" (poznanej dziewczynie mówi, że ma 25 lat) zakochuje się w marzeniu.

Obiektem jego westchnień staje się Marguerite, dziewczyna z dosłownie innego, bo zachodniego świata. Córka konsula, która następnego dnia ma wyjechać z Polski. Spędzają razem kilka godzin. Tłem tej love story są autentyczne gdańskie studenckie piwnice.

W scenariusz, pod którym podpisali się Zbigniew Cybulski, Bogumił Kobiela i Wilhelm Mach, wplecione zostały skecze teatrzyków Bim-Bom i Co To. Z dzielącym się na pół słupem ogłoszeniowym czy tańcem rąk.  Muzykę po koleżeńsku skomponował Krzysztof  Komeda.

– Nieoczekiwanie zrobił się z tego obraz pokolenia – skonstatował reżyser przy okazji repremiery filmu.

Reklama
Reklama

O wyborze Cybulskiego do głównej roli Morgenstern powiedział: – Nie miałem wątpliwości, choć grając Jacka, miał 32 lata. Ceniłem sobie umowność.

Wspominał też, że Teresę Tuszyńską wypatrzył na... potańcówce w Liceum im. Batorego. Okazała się osobowością, ale nie byłoby Marguerite bez dubbingu Eleonory Kałużyńskiej.

Po koleżeńsku zagrał też Roman Polański. Obejrzeć, jak uczy cha-chy – bezcenne.

* Do widzenia, do jutra – Kultura, Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23, tel. 22 826 33 35 2 – 4.08, godz. 19 bilety: 14 – 17 zł

Film
Nie żyje Eric Dane, gwiazdor serialu „Chirurdzy”. Miał 53 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama