Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Wadowska-Król opowiadała, że sama nie wie, dlaczego rodziny z Szopienic, Burowca i Dąbrówki Małej tak bardzo jej ufały. Matki bez zastrzeżeń prowadziły dzieci na badania. Lekarka nigdy nie była obiektem wyzwisk czy przemocy, jak ma to miejsce w serialu „Ołowiane dzieci” (na zdj.)
Serial od Netfliksa podzielił Górny Śląsk. Jedni cieszą się, że dzięki produkcji dużej platformy streamingowej widzowie na całym świecie dowiedzieli się o istnieniu tego regionu. Inni zżymają się na liczne przekłamania i walczą o dobre imię przedstawionych postaci oraz społeczności.
Nawiązuje on do prawdziwej historii z lat 70. XX wieku, kiedy wśród dzieci z katowickich Szopienic, Burowca i Dąbrówki Małej doszło do epidemii zatrucia ołowiem. Ołowica była do tego czasu traktowana wyłącznie jako choroba zawodowa hutników. Katastrofie winne były wyziewy z pobliskiej huty metali nieżelaznych. Sytuacja była tym trudniejsza, że działo się to u szczytu epoki Gierka, naznaczonej propagandą sukcesu i kultem przemysłu ciężkiego, a miejscowi notable partii komunistycznej próbowali wyciszyć ekologiczny dramat.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: