Sprawa nie jest marginalna, bo dane szacunkowe mówią, że ponad 750 milionów ludzi ma aplikację Facebooka w komórce. A wysłana przez nas jakakolwiek wiadomość – nawet gdy ją szybko skasujemy – w cyberprzestrzeni pozostaje na zawsze.

Curtis Woodhouse, były bokser odbierający przez miesiące szykanujące go wpisy na twitterze – postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Troll został namierzony, mimo teoretycznego braku wskazówek, kim jest. Curtis pojechał pod jego dom z kumplami. I to wystarczyło.

- Mogłem się wściec, wyciągnąć go z domu i stłuc. Nie wiedział, co zamierzam. Był przerażony i to mi wystarczyło.

Ale nie wszystkim taka satysfakcja wystarcza ...

Swoją historię opowiada też w brytyjskim filmie dziennikarz „News of the World", z którym skontaktowała się dziewczyna, proponując historię o ludziach sprzedających narkotyki przez Facebooka.

- Uznaliśmy, że to świetny temat. I mieliśmy rację – mówi dziennikarz. Jednak sprzedawcy narkotyku, którzy umówili się na spotkanie – byli odmiennego zdania, bo pewnego dnia zapukała do nich policja....

Z kolei pewna Szkotka jadąc pociągiem obserwowała rozwijającą się awanturę między dwojgiem ludzi. Jednak nie poprzestała na tym – postanowiła relacjonować zdarzenia na bieżąco na twitterze. Sądziła, że czyta ją tylko grono jej znajomych. Tymczasem okazało się, że chętnych na śledzenie zrywanego romansu – były trzy miliony.... I ta historia nie skończyła się dla niej najlepiej, gdy trafiła na łamy prasy, a potem.... do sądu. Została pozwana i oskarżona na podstawie wypowiedzi w mediach społecznościowych....

Jeszcze mocniej nad swymi działaniami powinni zastanawiać się miłośnicy publikowania zdjęć i filmików naruszających dobra osobiste.

- Młodzi ludzie oszaleli na punkcie wymieniania się zdjęciami, to bardzo niepokojące – mówi jeden z ekspertów mediów społecznościowych. - W zeszłym roku fundacja walcząca z potencjalnie nielegalnymi treściami w internecie, przeprowadziła akcję, podczas której w ciągu 48. godzin odkryto 12 tysięcy zdjęć wziętych z profili społecznościowych, a następnie umieszczonych na stronach pornograficznych dla dorosłych. To kradzież.

Bywają i humorystyczne sytuacje. Jedna z takich przydarzyła się 16-letniej Haren mieszkającej w małym holenderskim miasteczku, kiedy postanowiła na FB zaprosić chętnych do uczczenia jej urodzin. Impreza była otwarta, jej efekty przekroczyły najśmielsze oczekiwania – przyjechały tysiące ludzi....

Solenizantka została ewakuowana, a policja postawiona w stan najwyższej gotowości, bo radosna impreza zaczęła się zamieniać w gigantyczną rozróbę. Do akcji weszły nawet oddziały szturmowe policji.... Więc nawet ta na poły zabawna historia poucza – klikać trzeba z rozwagą.

Małgorzata Piwowar