Reklama

Warszawska giełda w rękach sektora bankowego

Polscy inwestorzy okazali się odporni na doniesienia z USA, gdzie wczoraj giełdy mocno zniżkowały. W pół godziny po rozpoczęciu notowań WIG tracił 0,9, a WIG20 1 proc.

Publikacja: 03.10.2008 11:42

Warszawska giełda w rękach sektora bankowego

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Na otwarciu dzisiejszych notowań główne indeksy warszawskiej giełdy lekko zniżkowały. W pół godziny po rozpoczęciu notowań WIG tracił 0,9, a WIG20 1 proc. Polscy inwestorzy okazali się odporni na doniesienia z USA, gdzie wczoraj giełdy zniżkowały znacznie mocniej. Indeks Dow Jones spadł o 3,2 proc., a S&P o 4 proc. Nic jednak nie jest jeszcze przesądzone, a cały świat wstrzymuje oddech i czeka w jakiej kondycji wyjdą z finansowej zawieruchy banki na całym świecie. Również w Polsce.

- Lokalna względna siła naszego indeksu względem notowań w USA wynika z przekonania że gorzej już być nie może – napisali w porannym komentarzu analitycy ING Securities. Wedle nich analiza techniczna kursu akcji daje sygnał o możliwości wzrostów kursu akcji. Spekulacyjny kapitał zaś spodziewa się, że indeksy giełd i ceny akcji osiągnę wkrótce dno bessy. Optymistycznie wyglądają notowania na innych europejskich parkietach, gdzie indeksy nawet – nieznacznie – rosną. To efekt zapowiedzi cięcia stóp procentowych w Eurolandzie, jakie na listopad zapowiedział Jean-Claude Trichet, szef Europejskiego Banku Centralnego. W USA wciąż rozstrzyga się jednak sprawa ratunkowego planu Paulsona dla sektora bankowego. Wczoraj jego zmodyfikowaną wersję zatwierdził Senat, dzisiaj przegłosuje ją izba reprezentantów. Czy w najbliższych dniach może to wpłynąć na warszawski parkiet?

- Przyznam, że nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. To czysta psychologia. Rynek jest bardzo nerwowy. Wartości indeksów zmieniają się gwałtownie w ciągu dnia notowań. Bieżących nastrojów inwestorów możemy się tylko domyślać – mówi w rozmowie z Rp.pl Michał Janik, analityk domu maklerskiego PKO BP. Według niego informacje napływające z funduszy inwestycyjnych nie napawają do optymizmu. Ten segment inwestorów dotknęło nie tylko wycofywanie wkładów przez klientów, ale również ogólne zła atmosfera na rynku finansowym, która utrudnia pozyskanie kapitału.

- Byliśmy na ukończeniu rozmów z inwestorem finansowym, który był już praktycznie zdecydowany na wejście w spółkę. Od dziesięciu dni jego pracownicy nie dają znaku życia, kiedy staramy się ustalić termin podpisania umowy. Wszyscy wstrzymali oddech i czekają na rozwój sytuacji – mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel jednej z polskich spółek technologicznych. Według niego (a potwierdzają to także inne źródła) firmy inwestycyjne są w dużym kłopocie, bowiem bardzo trudno jest obecnie o refinansowanie inwestycji przez banki. To może się przełożyć na sytuację na światowych giełda i na warszawskim parkiecie.

- Giełdą rządzi teraz strach inwestorów. Wszyscy boją się dalszych mocnych spadków. Informacje ze notowanych spółek nie mają większego znaczenia, ponieważ wszyscy wsłuchują się, co się stanie za granicą – mówi Sebastian Buczek, szef TFI Quercus. Jego zdaniem inwestorzy zastanawiają się, czy i kiedy kryzys sektora nieruchomości i finansowego przeniesie się na inne gałęzie gospodarki. To może pogorszyć wyniki finansowe giełdowych spółek i dać kolejny impuls do spadku notowań.

Reklama
Reklama

- W dalszym ciągu najważniejsze dla indeksów będzie zachowanie akcji z sektora finansowego, który cały czas ma duży udział w portfelach indeksów. Myślę, że w rękach tego sektora znajduje się klucz do dalszej prognozy – komentuje Tomas Jerzyk z domu maklerskiego WBK. I niestety dzisiaj kondycja tego sektora wygląda gorzej, niż cały rynek. Indeks WIG-BANKI spada silniej, niż pozostałe giełdowe indeksy. Dzisiejsza decyzja amerykańskiego parlamentu co do planu ratunkowego dla sektora finansowego nie będzie miała już wpływu na dzisiejsze notowania giełdowe. Ale na pewno na notowania w poniedziałek.

- W krótkiej perspektywie wzrost kursów i odreagowanie dotychczasowych spadków wydaje się prawdopodobne. Rozpatrując jednak sprawę w dłuższym terminie nasza ocena sytuacja się nie zmienia. Trwa bessa – mówi Sebastian Buczek.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama