Jutro Senat będzie rozpatrywał projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ustawa od wielu lat budzi wiele kontrowersji w środowisku operatorów płatnej telewizji, a najnowszy projekt wcale nie łagodzi sytuacji. Sporną kwestią jest sposób, w jaki po nowelizacji prawa autorskiego mają być ustalane tabele stawek za prawa autorskie uiszczanych przez operatorów organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi (OZZ). Operatorzy odprowadzają takie opłaty np. do Stowarzyszenia Filmowców Polskich, czy ZAiKS.
Propozycja nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która jutro trafi do senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu, jest - zdaniem reemitentów sygnału telewizyjnego - krzywdząca dla nich, niezgodna z Konstytucją i tzw. dyrektywą satelitarno-kablową. Przewiduje bowiem, że tabele wynagrodzeń dla OZZ będą mogły składać wyłącznie OZZ, co spowoduje nierówność w uprawnieniach między nimi i operatorami.
- Inni uczestnicy postępowania, a więc zainteresowani użytkownicy, uprawnieni są jedynie do złożenia wniosku o odmowę zatwierdzenia przez sąd tabeli - pisze w oficjalnym piśmie do senackiej komisji Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej. Jego zdaniem tak sformułowane przepisy spowodują na rynku dyktat organizacji zbiorowego zarządzania, które będą mogły ustalać dowolne stawki w tabelach.