Reklama
Rozwiń
Reklama

Giełdy wchodzą w nowe sojusze

Jesteśmy świadkami fali fuzji giełd i podobnych platform obrotu instrumentami finansowymi

Publikacja: 08.04.2011 04:01

Marek Wierzbowski

Marek Wierzbowski

Foto: Fotorzepa, Marek Kamiński MK Marek Kamiński

To nie tylko przejęcia najbardziej znane i będące w toku, jak fuzja Deutsche Boerse z symbolem kapitalizmu amerykańskiego – nowojorską NYSE Euronext. To także szereg mniejszych fuzji, często o lokalnym znaczeniu. Na przykład pierwsze połączenie w Ameryce Łacińskiej – giełd kolumbijskiej i peruwiańskiej – łączenie się dwóch głównych giełd rosyjskich, Micex i RTS, nie mówiąc już o przejmowaniu parkietu australijskiego przez giełdę w Singapurze czy kanadyjskiej grupy TMX posiadającej giełdę w Toronto przez giełdę londyńską.

Niewątpliwie przejmowanie i łączenie giełd, które stały się w zdecydowanej większości organizacjami for profit, sprzyja poprawianiu wyników finansowych organizacji posiadających giełdy. Ułatwia to także konkurencję z niegiełdowymi platformami obrotu, które w ostatnim roku pozbawiły niektóre giełdy znacznej części obrotów.

Można jednak na tą sprawę spojrzeć też z innej strony – na ile łączenie giełd ma znaczenie dla spółek, których instrumenty są przedmiotem obrotu. Tu zdaje się nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Na pierwszy rzut oka połączenie niesie ze sobą dotarcie szerszego kręgu inwestorów do papierów spółek notowanych na łączących się giełdach. A tym samym powinno mieć wpływ na obrót akcjami spółek, które w wyniku połączenia giełd zaczynają być notowane na nowych rynkach.

W praktyce zdaje się to mieć znaczenie przede wszystkim dla spółek dużych, znanych ze swojej działalności w skali międzynarodowej. Dla spółek o znaczeniu lokalnym, jak pokazały badania, łączenie giełd ma znikome znaczenie, ich produkty finansowe cieszą się bowiem przede wszystkim zainteresowaniem lokalnych inwestorów.

Reklama
Reklama

Takie wnioski były wyprowadzone w wyniku badań prowadzonych po powstaniu Euronextu jako organizacji skupiającej pięć giełd. Stąd też mimo fali fuzji wiele giełd nie podejmuje prób łączenia się z innymi, dąży raczej do rozszerzenia oferty produktowej.

Łączenie się giełd zasadniczo powinno prowadzić do poprawy ich wyniku finansowego – zwiększony obrót daje bowiem zwiększone odpowiednio przychody przy redukcji kosztów. Fala fuzji jest też reakcją na przejmowanie części obrotów od giełd przez platformy obrotu oraz transakcje wewnętrzne wielkich firm inwestycyjnych.

Niekoniecznie wytycza więc drogę, którą powinny podążać wszystkie giełdy.

Autor jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i wiceprezesem Rady Giełdy Papierów Wartościowych

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama