Ostateczne propozycje dotyczące drugiego pakietu pomocowego dla Aten zostaną zatwierdzone w Brukseli przez szczyt szefów państw i rządów strefy euro. O konkretach czwartkowych obrad dyskutowali dzisiaj niemiecka kanclerz Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Rzecznik rządu w Berlinie Steffen Seibert podkreślił, że spotkanie Merkel – Sarkozy wcale nie oznacza, iż ostateczne decyzje zostaną podjęte w Berlinie. Dodał, że dla niemieckiego rządu priorytetem jest zaangażowanie sektora prywatnego. Wiadomo, że banki kategorycznie sprzeciwiają się nałożeniu podatku na cały unijny sektor finansowy, bo w ten sposób zostałyby ukarane wszystkie instytucje, nie tylko te, które kupiły grecki dług.
– Nie łudźmy się – sytuacja jest bardzo poważna i wymaga rozwiązania. Jeśli go nie będzie, konsekwencje odczujemy w każdym zakątku Europy i poza nią – powiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. – Szefowie rządów muszą powiedzieć, co mogą zrobić i co zrobią. A nie tylko, czego nie są w stanie zrobić.
40 procent wynosiła wczoraj rentowność dwuletnich obligacji greckich
Czwartkowy szczyt będzie się odbywał również pod presją Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który naciska na UE, aby jak najszybciej podjęła decyzję w sprawie Grecji, bo inaczej dojdzie do zakażenia całej strefy euro. Niepewność na rynkach doprowadziła do sytuacji, w której polskie obligacje skarbowe były wyceniane wyżej niż porównywalne papiery rządu Hiszpanii. Rentowność naszych dziesięciolatek obecnie wynosi ok. 5,8 proc., a hiszpańskich podskoczyła przejściowo powyżej 6 proc. Euro kosztowało dzisiaj 3,99 zł. Zyskiwały europejskie indeksy giełdowe.