Reklama
Rozwiń
Reklama

Unikaj drogich produktów inwestycyjnych

Na co zwrócić uwagę. Musisz sprawdzić przede wszystkim opłaty i wiedzieć, czy nie stracisz pieniędzy, gdy je podejmiesz np. za kilka miesięcy.

Publikacja: 21.02.2013 00:27

Zdaniem ekspertów, aby skutecznie oszczędzać, trzeba wziąć pod uwagę trzy elementy: ryzyko, koszty inwestycji i jej formy. Ryzyko musi być dopasowane do preferencji danej osoby i czasu oszczędzania. Im dłużej planujemy trzymać pieniądze np. w funduszu i im bardziej jesteśmy odporni na informacje o  okresowych stratach, tym bardziej ryzykowne rodzaje inwestycji możemy wybrać. Ale w długim terminie niebagatelne znaczenie mają też koszty.

Jak wyliczyli eksperci z firmy Money Makers, przy inwestycji zaplanowanej na 20 lat koszty niższe o 2 proc. mogą przyczynić się do przyrostu  oszczędności aż o 50 proc. Działa tu siła procentu składanego. Dlatego długoterminowy inwestor powinien być szczególnie wyczulony na wszelkie prowizje i opłaty.

Można wyróżnić trzy grupy kosztów. Pierwsza to opłaty dystrybucyjne, często nazywane też manipulacyjnymi lub administracyjnymi. Kolejny rodzaj to opłaty za zarządzanie, czyli pobierane z aktywów w trakcie oszczędzania. Spotkamy się również z opłatami likwidacyjnymi. Często występują w polisach inwestycyjnych i strukturach.

Inwestor powinien upewnić się, że ma pełną wiedzę o wysokości wszystkich opłat i prowizji. Szczególnie zdradliwe mogą być opłaty likwidacyjne. Ich wysokość może sięgać nawet 60–80 proc. całości zgromadzonych środków i to przez kilka lat oszczędzania.

Tak jest np. w przypadku długoletnich programów inwestycyjnych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (UFK). W pierwszych latach w razie zakończenia inwestycji klient może stracić nawet do 100 proc. wpłaconych pieniędzy.

Reklama
Reklama

Tego typu programy nierzadko oferowane są przy okazji udzielania kredytu mieszkaniowego; klient może wtedy liczyć np. na niższą marżę  kredytową. Taką ofertę ma m.in. Deutsche  Bank, Getin Bank czy Nordea Bank.

Zdarza się, że z całego wywodu przedstawiciela instytucji finansowej klient wychwytuje tylko informację, że zapłaci mniej za kredyt. Decyduje się na produkt inwestycyjny, a potem szybko z niego rezygnuje, by zmniejszyć obciążenie domowego budżetu. A to oznacza utratę wszystkich wpłaconych na inwestycję pieniędzy.

– Taka decyzja powinna być dobrze przemyślana. Przed podpisaniem umowy warto dokładnie policzyć, jak nowe zobowiązanie wpłynie na nasz budżet. Należy pamiętać, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy czy lat mogą czekać nas niespodziewane wydatki, więc nie powinniśmy naszego budżetu napinać do granic możliwości. Bardzo ważne, by rozumieć też treść umowy, jaką zawieramy z bankiem – mówi Piotr Stankiewicz, dyrektor Departamentu Produktów Depozytowych i Inwestycyjnych w Meritum Banku.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama