Rząd pracuje nad ustawą, która ma zmienić zasady finansowania Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Część kosztów działania instytucji miałaby zostać pokryta przez linie lotnicze. Jednym z pomysłów jest wprowadzenie opłaty wynoszącej około 6 zł od każdego pasażera odlatującego z polskich lotnisk. Propozycja wzbudziła sprzeciw największego przewoźnika działającego w Polsce – Ryanaira.
Czytaj więcej
Prezes Grupy TUI Sebastian Ebel ostro krytykuje europejską biurokrację, rosnące podatki i nadmierne regulacje. Jego zdaniem osłabiają one konkurenc...
Ryanair ostrzega przed skutkami nowych opłat
Michael O’Leary w rozmowie z portalem WNP podkreśla, że w jego ocenie wprowadzenie nowych opłat może zaszkodzić rozwojowi polskiego rynku lotniczego. Zwraca uwagę, że w wielu krajach europejskich widać trend obniżania podatków i opłat związanych z lotnictwem, aby zwiększać ruch pasażerski i wspierać rozwój turystyki.
Według prezesa Ryanaira Polska powinna utrzymać konkurencyjne koszty funkcjonowania sektora, ponieważ obecnie rozwija się on bardzo dynamicznie. Jego zdaniem zwiększanie podatków może zahamować ten wzrost i skierować część ruchu do państw, które obniżają opłaty lotnicze, np. na Słowację lub do Albanii.
O’Leary krytycznie odniósł się też do argumentów rządu, według których dodatkowe środki miałyby poprawić funkcjonowanie ULC. Jego zdaniem finansowanie instytucji powinno pozostać po stronie państwa.