Mimo że oficjalne otwarcie gazociągu Polska–Litwa (GIPL) zaplanowano na 5 maja, to już w długi weekend gaz z kierunku litewskiego płynął do Polski. Surowiec pochodzi z litewskiego pływającego terminalu LNG w Kłajpedzie. Pierwsza dostawa surowca dla PGNiG zostanie odebrana 6 lub 7 maja.

O uruchomieniu polsko-litewskiego połączenia gazowego poinformowały polski Gaz-System i litewski Amber Grid. Litwini podają, że podczas aukcji 27 kwietnia tego roku zarezerwowana została jedna trzecia dostępnych zdolności przesyłowych w stronę Polski. W ramach aukcji obejmującej okres od 1 maja do 1 czerwca wylicytowano przepustowość odpowiadającą niemal 2 mln m sześc. dziennie. Od 1 maja do 30 września br. techniczna przepustowość w kierunku Litwy wyniesie w przeliczeniu 2 mld m sześc. rocznie, a w kierunku Polski – ok. 1,9 mld m sześc. gazu rocznie. Docelowo gazociąg będzie miał zdolność przesyłową rzędu 2,5 mld m sześc. rocznie w kierunku Litwy i 2 mld m sześc. w kierunku Polski.

Dla PGNiG to dodatkowa trasa dostaw gazu pozwalająca zmniejszyć lukę po gazie z Rosji, który z końcem kwietnia przestał płynąć do Polski.

Gazociąg GIPL o długości 508 km, którego budowę rozpoczęto w 2020 r., łączy gazowe systemy przesyłowe Polski i Litwy. Pełną przepustowość ma osiągnąć w październiku tego roku. Dla Polski to kolejny szlak dywersyfikacji, dzięki litewskiemu terminalowi LNG, gdzie PGNiG zarezerwowało w marcu przepustowość. Na początku maja litewski operator obiektu Klaipėdos Nafta (KN) ogłosił kolejną alokację przepustowości w terminalu LNG w Kłajpedzie na IV kw. tego roku. Wszystko wskazuje na to, że PGNiG i w tej aukcji złoży swoją ofertę rezerwacji.

Pierwszy transport skroplonego gazu dla spółki powinien wpłynąć na dniach. Litwini informują, że ten ładunek LNG w terminalu w Kłajpedzie spodziewany jest 6–7 maja.

W okresie marzec–wrzesień terminal LNG w Kłajpedzie ma przyjąć 20 dużych ładunków LNG. W obliczu rosnącego zainteresowania władze operatora obiektu rozważają możliwość rozbudowy zdolności regazyfikacyjnej terminalu z obecnych 3,75 mld do 5 mld m sześc. w perspektywie długoterminowej.

GIPL, którego początki sięgają 2015 r., uzyskał dofinansowanie z UE w ramach instrumentu CEF (Connecting Europe Facility). Pierwotnie miał przyczynić się do likwidacji tzw. wysp energetycznych, czyli regionów uzależnionych od dostaw z jednego kierunku, a także do zintegrowania krajów bałtyckich z rynkiem gazu UE. Od momentu podpisania umów w 2018 r. między operatorami gazowymi Polski i Litwy projekt stawał się bardzo istotny dla Warszawy.

Gaz, który płynie do Polski, będzie zasilał kluczową inwestycję w tej części kraju, a więc elektrownię gazowo-parową (CCGT) rozwijaną przez Energę należącą do PKN Orlen. Nowy blok w Ostrołęce ma rozpocząć pracę w 2025 r. Może on konsumować 1–1,5 mld m sześc. gazu rocznie. Będzie on głównym beneficjentem gazociągu GIPL. PGNiG i Orlen podpisały aneks do umowy na dostawy gazu, przedłużając ją o pięć lat, do 2028 r., zakładając także dostawy do Ostrołęki.