Jeszcze w ubiegłym roku Lubelszczyzna należała do najbiedniejszych regionów UE. Teraz ten tytuł przejęły regiony Rumuni i Bułgarii. – To awans pozamerytoryczny, ale trzeba przyznać, że od 2004 r. wiele zrobiono dla rozwoju Lubelszczyzny – mówiła dr Jadwiga Szymańska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Kondycję regionu może poprawić napływ pieniędzy z zewnątrz. Chodzi zarówno o inwestorów zagranicznych, jak i o środki unijne. Ta ostatnia kwestia wzbudziła największą dyskusję.

Prof. Andrzej Kidyba, prezes Lubelskiej Fundacji Rozwoju, tłumaczył, iż trzeba pilnować, aby te środki wpływały prorozwojowo na całe województwo. Wojciech Jabłoński, prezes spółki Heliseko, świadczącej usługi lotnicze, wskazywał, że fundusze na szkolenia nie zawsze dostosowane są do potrzeb przedsiębiorców. Edward Baraniecki, właściciel firmy instalatorskiej, żalił się, iż jego firma pracuje na pół gwizdka, bo samorządy nie mogą się doczekać uruchomienia unijnego wsparcia na inwestycje w infrastrukturę.

Podczas debaty nagrodziliśmy trzy gminy, które najaktywniej w regionie wykorzystują fundusze z UE: Biszczę, Sawin i Janów Lubelski. Za najlepsze firmy uznaliśmy Anicę System, Cersanit i ZCh Permedia. Partnerami merytorycznymi konferencji są Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Bank Gospodarstwa Krajowego, a partnerem programu Bank Millennium.