Inwestorzy czekają na popołudniowe wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Inwestorzy rozpoczynali ostatnią w tym tygodniu sesję w bardzo mieszanych nastrojach. Poprzedni dzień zakończył się na większości rynków, w tym amerykańskim, zdecydowaną przewagą niedźwiedzi. Do pozbywania się akcji w Europie zachęcały pogłoski, co prawda szybko dementowane, o możliwości obniżenia ratingu dla Niemiec. Gracze z USA musieli zmierzyć się z kolei informacją o większej od zakładanej, liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Na tym tle GPW zachowywała się nadzwyczaj solidnie. Zyskała 0,55 proc. (indeks WIG 20).
Piątkowa sesja w Azji również nie dała odpowiedzi, w którą stronę zmierzały będą dzisiaj rynki. Parkiet w Tokio zyskał 0,18 proc. ale już rynek w Szanghaju spadł o 0,12 proc. Na otwarciu sesji w Londynie indeks FTSE250 zyskiwał 0,02 proc. Niemiecki DAX zaczął dzień 0,15 proc. poniżej czwartkowego zamknięcia. Francuski CAC40 spadał 0,6 proc.
Notowania w Warszawie zaczęły się na czerwono. WIG spadał o 0,35 proc. do 39574 pkt. WIG 20 zniżkował o 0,51 proc. do 2302 pkt. Lepiej radziły sobie indeksy małych i średnich spółek.
Z dużych firm pozytywnie rano prezentowało się PZU, które zyskiwało 0,6 proc. odrabiając czwartkową przecenę. Szybko jednak spadło pod kreskę. Solidnie prezentował się też Getin Holding, który opublikował lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe. Peleton z WIG 20 zamykał Kernel taniejący ponad 3 proc. Dzień wcześniej ukraińska spółka była jednym z liderów wzrostu.