Reklama

Indeks WIG tracił na otwarciu przy niskich obrotach

Piątkowa sesja na GPW rozpoczęła się na poziomach niższych niż czwartkowe zamknięcie

Publikacja: 26.08.2011 10:28

Indeks WIG tracił na otwarciu przy niskich obrotach

Foto: Fotorzepa, Jakub Kamiński

Inwestorzy czekają na popołudniowe wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Inwestorzy rozpoczynali ostatnią w tym tygodniu sesję w bardzo mieszanych nastrojach. Poprzedni dzień zakończył się na większości rynków, w tym amerykańskim, zdecydowaną przewagą niedźwiedzi. Do pozbywania się akcji w Europie zachęcały pogłoski, co prawda szybko dementowane, o możliwości obniżenia ratingu dla Niemiec. Gracze z USA musieli zmierzyć się z kolei informacją o większej od zakładanej, liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Na tym tle GPW zachowywała się nadzwyczaj solidnie. Zyskała 0,55 proc. (indeks WIG 20).

Piątkowa sesja w Azji również nie dała odpowiedzi, w którą stronę zmierzały będą dzisiaj rynki. Parkiet w Tokio zyskał 0,18 proc. ale już rynek w Szanghaju spadł o 0,12 proc. Na otwarciu sesji w Londynie indeks FTSE250 zyskiwał 0,02 proc. Niemiecki DAX zaczął dzień 0,15 proc. poniżej czwartkowego zamknięcia. Francuski CAC40 spadał 0,6 proc.

Notowania w Warszawie zaczęły się na czerwono. WIG spadał o 0,35 proc. do 39574 pkt. WIG 20 zniżkował o 0,51 proc. do 2302 pkt. Lepiej radziły sobie indeksy małych i średnich spółek.

Z dużych firm pozytywnie rano prezentowało się PZU, które zyskiwało 0,6 proc. odrabiając czwartkową przecenę. Szybko jednak spadło pod kreskę. Solidnie prezentował się też Getin Holding, który opublikował lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe. Peleton z WIG 20 zamykał Kernel taniejący ponad 3 proc. Dzień wcześniej ukraińska spółka była jednym z liderów wzrostu.

Reklama
Reklama

Dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych jest ubogi dlatego inwestorom brakowało będzie paliwa do bardziej aktywnego obracania papierami wartościowymi. Ich uwaga z całą pewnością będzie za to zwrócona na popołudniowe (o godz. 16.00) wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Optymiście wierzą, że poinformuje on o kolejnej rundzie luzowania polityki pieniężnej, co niejako gwarantuje powrót wzrostów na parkietach. Pesymiście sądzą, że skoro dwie poprzednie rundy pompowania pieniędzy w gospodarkę nic nie dały, Fed nie zdecyduje się po raz kolejny sięgać po ten instrument. To może oznaczać potężną falę wyprzedaży.

Tak czy inaczej do godz. 16-16.30 na pakietach światowych może dziać się niewiele. Gracze będą wstrzymywali się z decyzjami co może skutkować niewielkimi wahaniami indeksów przy niskich obrotach.

Podobnie brak zapału do handlowania wykazują inwestorzy z rynku walutowego. Dolar kosztował rano w Warszawie 2,88 zł, euro 4,16 zł a frank szwajcarski 3,65 zł.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama