O konieczności wsparcia rodzimych finansów pieniędzmi MFW przekonany jest wicepremier Sierhiej Tigipko.
- Musimy porozumieć się z funduszem w sprawie nowej pomocy finansowej, bowiem kryzys jest tuż tuż - zapowiedział Tigipko w wywiadzie dla programu Inter.
Kijów potrzebuje kredytu na finansowanie deficytu budżetowego.
- MFW jest zaniepokojony szczególnie sytuacją w budżecie Naftogazu. Deficyt w finansach koncernu trzeba likwidować podnosząc ceny gazu dla ludności - wyjaśnił wicepremier.
Dodał, że w budżecie Ukrainy na 2012 r zapisana została kompensacja podwyżek. Nie będzie ona potrzeba, jeżeli Rosja zgodzi się na tańszy gaz dla Ukrainy. Wtedy podwyżek nie będzie.
W 2010 r, jak przypominają Wiedomosti, MFW zgodził się wydzielić Ukrainie 15 mld dol. pomocy. Kijów dostał z tego 1,89 mld dol., bo fundusz, niezadowolony z realizacji warunków kredytu, wstrzymał dalsze wypłaty.
W końcu października misja MFW odwiedzi Ukrainę i sprawdzi realizację uzgodnień z funduszem. Wtedy może zostać udostępniona kolejna rata.
Zgodnie z porozumieniem Ukraina miała dostać cały kredyt do końca tego roku.