– Ryn­ko­wi wód­ki nie sprzy­ja sy­tu­acja go­spo­dar­cza. Kon­su­men­ci nie do­strze­ga­ją oka­zji do świę­to­wa­nia i za­czy­na­ją oszczę­dzać, co prze­kła­da się na spa­dek kon­sump­cji te­go al­ko­ho­lu – mó­wi Le­szek Wi­wa­ła, pre­zes Związ­ku Pra­co­daw­ców Pol­ski Prze­mysł Spi­ry­tu­so­wy.

Z da­nych fir­my ba­daw­czej Nie­lsen wy­ni­ka, że w 2011 r. wiel­kość sprze­da­ży wód­ki zma­la­ła o nie­mal 4 proc., do po­nad 231,1 mln li­trów. War­tość ryn­ku wy­nio­sła ok. 9,65 mld zł. By­ła o po­nad 4 proc. niższa niż rok wcze­śniej.

Pro­du­cen­ci nie wie­rzą, że w tym ro­ku doj­dzie do oży­wie­nia. – Sprze­daż wód­ki w Pol­sce mo­że po­nownie się zmniej­szyć. Za­kła­da­my jed­nak, że głów­ni gra­cze za­prze­sta­ną woj­ny ce­no­wej, dzię­ki cze­mu usta­bi­li­zu­je się war­tość te­go ryn­ku – uwa­ża Gu­il­lau­me Gi­rard-Rey­det, dy­rek­tor ge­ne­ral­ny Per­nod-Ri­card Pol­ska.

9,7 mld zł niemal tyle wydali Polacy na wódkę w 2011 roku według firmy badawczej Nielsen

Grze­gorz Choj­nac­ki, prze­wod­ni­czą­cy ra­dy nad­zor­czej Po­lmo­su Biel­sko-Bia­ła, sza­cu­je, że w tym ro­ku wiel­kość sprze­da­ży wód­ki mo­że być o 2 proc. niższa niż w 2011 r. Jesz­cze bar­dziej, je­go zda­niem, spad­nie po­pyt na wód­ki czy­ste. Przy­pa­da na nie ok. 80 proc. ca­łe­go ryn­ku. W 2011 r. ich sprze­daż zma­la­ła o po­nad 5 proc.

Sy­tu­ację branży ra­tu­ją wód­ki sma­ko­we. W 2011 r. wiel­kość ich sprze­da­ży uro­sła o 2,7 proc. – Udzia­ły wó­dek sma­ko­wych w ryn­ku bę­dą się zwięk­szać. W przy­szłym mo­gą się­gnąć 25 proc. – uwa­ża Choj­nac­ki.

Wód­ki sma­ko­we zy­sku­ją kosz­tem czy­stych, po­nie­waż – jak tłu­ma­czą pro­du­cen­ci – zmie­nia­ją się po­trze­by kon­su­men­tów. Mniej chęt­nie pi­ją wód­kę czy­stą na kie­lisz­ki. Na po­pu­lar­no­ści zy­sku­ją na­to­miast drin­ki i kok­taj­le. Co­raz bo­gat­sza jest także ofer­ta wó­dek sma­ko­wych. I to już nie tyl­ko tych kla­sycz­nych o owo­co­wym aro­ma­cie, ale także ta­kich o za­war­tość al­ko­ho­lu prze­kra­cza­ją­cej nie­znacz­nie 30 proc. (w kla­sycz­nych wód­kach czy­stych wy­no­si ona za­zwy­czaj 40 proc.).

Roz­sze­rza­nie ofer­ty wó­dek sma­ko­wych nie dzi­wi Ada­ma Bo­ga­cza, pre­ze­sa fir­my AKB Con­sul­ting spe­cja­li­zu­ją­cej się w ryn­ku na­po­jów. – To ty­po­we zja­wi­sko w sy­tu­acji, gdy wy­ha­mo­wu­je po­pyt na tra­dy­cyj­ne wer­sje pro­duk­tów. Fir­my sta­ra­ją się oży­wić ry­nek po­przez in­no­wa­cje – mó­wi Adam Bo­gacz.

– Pro­du­cen­tom opła­ca się roz­wi­ja­nie ofer­ty nie tyl­ko ze wzglę­du na możli­wość wy­peł­nie­nia lu­ki po wód­kach czy­stych. Marże wó­dek sma­ko­wych, ze wzglę­du na niższą za­war­tość al­ko­ho­lu, są więk­sze niż w przy­pad­ku tych czy­stych – wy­ja­śnia Grze­gorz Choj­nac­ki.

Pod ko­niec ro­ku Po­lmos Biel­sko-Bia­ła za­czął sprze­da­wać wód­ki sma­ko­we pod mar­ką Biel­ska. Wkrót­ce zwięk­szy ich licz­bę. – Sprze­daż biel­skich roz­wi­ja się szyb­ciej, niż się spo­dzie­wa­li­śmy, wpro­wa­dza­jąc je na ry­nek – mó­wi Choj­nac­ki.

Ofer­tę o na­po­je spi­ry­tu­so­we pod mar­ką Wy­bo­ro­wa roz­sze­rzył ostat­nio także Per­nod Ri­card Pol­ska. Fir­ma li­czy na to, że w 2011 r. uda się jej zwięk­szyć sprze­daż wód­ki o kil­ka proc. Na prze­ciw­ny ruch zde­cy­do­wał się na­to­miast Stock Pol­ska, li­der ryn­ku. Suk­ces je­go sma­ko­wych wó­dek pod mar­ką Lu­bel­ska spra­wił, że na po­cząt­ku te­go ro­ku fir­ma za­czę­ła sprze­da­wać no­wą czy­stą wód­kę Lu­bel­ska Trzy Zbo­ża. Zda­niem kon­ku­ren­tów ruch ten jest re­ak­cją Stoc­ka na utra­tę udzia­łów ryn­ko­wych. Pod ko­niec ubie­głe­go ro­ku na­le­żą­ca do tej fir­my Czy­sta de Lu­xe stra­ci­ła po­zy­cję li­de­ra w na­szym kra­ju. Ode­bra­ła mu ją czy­sta wód­ka Krup­nik pro­du­ko­wa­na przez Be­lve­de­re, gra­cza nu­mer trzy w Pol­sce.

W ubie­głym ro­ku naj­bar­dziej, bo o po­nad 24 proc., spa­dła war­tość seg­men­tu wó­dek dro­gich, czy­li pre­mium. O nie­mal 12 proc. spa­dły wy­dat­ki Po­la­ków na wód­ki naj­tań­sze. Na­to­miast o po­nad 6 proc. zy­ska­ły wód­ki ze śred­niej pół­ki ce­no­wej, tzw. ma­in­stre­am.

– Na wzrost po­py­tu wpływ ma nie tyl­ko ak­tyw­ność mar­ke­tin­go­wa pro­du­cen­tów, ale także ry­wa­li­za­cja ce­no­wa – mó­wi Choj­nac­ki. Pół li­tra wód­ki ma­in­stre­am można ku­pić za ok. 19 zł. To tylko o 1 – 1,5 zł wię­cej niż kosz­tu­je prze­cięt­na wód­ka z seg­men­tu eko­no­micz­ne­go.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki b.drewnowska@rp.pl

Rynek alkoholi

Czysta ma silnych konkurentów

Przed­sta­wi­cie­le bran­ży al­ko­holowej nie są je­dy­ny­mi, któ­rzy nie wie­rzą w oży­wie­nie na pol­skim ryn­ku wód­ki. Nie spo­dzie­wa­ją się go tak­że fir­my ba­daw­cze. We­dług Eu­ro­mo­ni­tor In­ter­na­tio­nal w 2012 r. wiel­kość sprze­da­ży wód­ki utrzy­ma się na po­zio­mie zbli­żo­nym do po­zio­mu z 2011 ro­ku. In­ter­na­tio­nal Wi­ne & Spi­rits Re­se­arch za­kła­da na­to­miast, że po­pyt na wód­kę skur­czy się w na­szym kra­ju o 1 proc. We­dług te­go ostat­nie­go po­pyt na wód­kę bę­dzie ma­lał tak­że w ko­lej­nych la­tach. Pol­ska nie utra­ci jed­nak czwar­te­go miej­sca wśród naj­więk­szych ryn­ków wód­ki na świe­cie, a pierw­sze­go w Unii Eu­ro­pej­skiej. Wię­cej wód­ki niż u nas sprze­da­je się – i bę­dzie na­dal sprze­da­wać – tyl­ko w Ro­sji, Sta­nach Zjed­no­czo­nych i na Ukra­inie. Kon­su­men­tów wód­ce za­czę­ły za­bie­rać in­ne al­ko­ho­le. Wśród wy­ro­bów spi­ry­tu­so­wych zy­sku­je przede wszyst­kim whi­sky. Fir­ma ba­daw­cza Nielsen po­li­czy­ła, że w 2011 r. wiel­kość ryn­ku te­go al­ko­ho­lu zwięk­szy­ła się o 35 proc., do po­nad 10 mln li­trów. Na po­pu­lar­no­ści zy­sku­ją tak­że kla­sycz­ne wi­na gro­no­we. W ubie­głym ro­ku ich sprze­daż wzrosła w na­szym kra­ju o nie­mal jed­ną dzie­sią­tą. Eu­ro­mo­ni­tor sza­cu­je, że w 2011 r. łącz­nie na al­ko­hol, w tym pi­wo, wy­da­li­śmy nie­mal 38 mld zł. W tym kwo­ta ta bę­dzie, za spra­wą whi­sky i wi­na, o pra­wie 6 proc. wyż­sza.

Opinia dla „Rz"

Piotr Grau­er eks­pert fir­my do­rad­czej KPMG

Zmiana sposobu konsumpcji mocnych alkoholi w Polsce – czyli głównie rezygnacja ze spożycia czystych wódek na rzecz innych trunków oraz piwa – nałożyła się w ostatnim czasie na spowolnienie gospodarcze, które najmocniej uderzyło w osoby mniej zamożne. W wyniku tego wzrosło spożycie alkoholu z nielegalnych źródeł, co jeszcze mocniej osłabiło sprzedaż detaliczną wódki. W obliczu nasyconego już dziś rynku piwa oraz malejącego spożycia alkoholi mocnych w długim terminie można się spodziewać głównie wzrostu sprzedaży wina w naszym kraju.